Na większości azjatyckich giełd dominowała czerwień

WST
opublikowano: 2010-01-18 08:05

Nowy tydzień na dalekowschodnich giełdach zaczął się od nerwowych ruchów indeksów. Część rynków poddała się presji jaką na świadomość inwestorów wywarła piątkowa przecena na Wall Street doprowadzając do spadków wskaźników. Pod kreską poniedziałek zakończyła m.in. giełda w Tokio, do niedawna największa w regionie, prześcignięta pod względem obrotów przez parkiet w Szanghaju.

Indeks Nikkei na finiszu odnotował 1,16-proc. korektę. W niełasce handlujących znalazły się walory emitowane przez czołowe instytucje finansowe. Słaby dzień mieli choćby udziałowcy Mitsubishi UFJ Financial Group, największego pod względem wartości rynkowej banku w Japonii. Zniżkował też kurs akcji przedstawicieli sektora produkcyjnego. Z deprecjacją musieli pogodzić się m.in. akcjonariusze Fanuc, producenta robotów przemysłowych.

Spadek notowań ropy naftowej przełożył się na zniżki wycen akcji spółek specjalizujących się w wydobyciu i przetwórstwie surowca. W przeciwnym kierunku podążały kursy koncernów górniczych, które wspierała kolejna zwyżka cen miedzi.

Warto odnotować, najsilniejszy od ponad tygodnia spadek wartości południowokoreańskiej waluty. Nie przeszkodziło to jednak parkietowi w Seulu do odnotowania zielonych odcieni indeksów na zamknięciu sesji.