Na wschód od Shengen karty też działają

Agata Hernik
opublikowano: 24-01-2008, 00:00

Gazela Biznesu 2007 z Białej Podlaskiej — firma Krismar — znalazła niszę na rynku kart paliwowych. Oferuje karty, które działają na Wschodzie.

Gazela Biznesu 2007 z Białej Podlaskiej — firma Krismar — znalazła niszę na rynku kart paliwowych. Oferuje karty, które działają na Wschodzie.

Krismar w tegorocznym rankingu „Gazele Biznesu” zajmuje 48. miejsce w województwie lubelskim.

To niejedyne wyróżnienie firmy, obecna była w rankingach Gepardy Biznesu, Wehikuły Czasu i zdobyła też wyróżnienie w zestawieniu najlepszych firm 2007 „Gazety Bankowej”.

W ciągu ostatnich trzech lat Krismar zwiększył swoje obroty o 160 proc. Firma od siedmiu lat jest operatorem i przedstawicielem handlowym systemu Berlio Credit Card w Polsce i Europie Zachodniej. Co ciekawe, spółka Berlio działa od 1992 r. na Białorusi.

— Na Białorusi system Berlio jest traktowany jako system bankowy, dlatego mamy bardzo konkurencyjne ceny, które trudno pobić — tak Ludmila Mikheikina, prezes Krismaru, wyjaśnia popularność kart Berlio.

Gęsta sieć

System Berlio, tak jak inne jemu podobne, obsługuje bezgotówkowe opłaty za paliwo. Jego użytkownik otrzymuje procesorową kartę identyfikującą.

Sieć, w której można nią płacić, obejmuje około 1,3 tys. punktów. W tym ponad 600 na Białorusi, około 400 w Rosji i mniej więcej 80 na Ukrainie. Do tego dochodzą punkty na Litwie, Łotwie i w Estonii, Czechach, Niemczech oraz obwodzie kaliningradzkim i oczywiście w Polsce.

Krismar jest zadowolony ze swojej oferty. Jak widać po wynikach, podoba się też przewoźnikom. Szczególnie tym, którzy najczęściej jeżdżą na Wschód. Nie zniechęca ich nawet to, że najdalej wysunięta na zachód stacja benzynowa, w której można zatankować z użyciem karty Berlio, znajduje się w Niemczech.

— W Polsce naszą kartą można płacić na 43 stacjach paliw. Do tego dochodzą stacje obsługi technicznej pojazdów czy agencje celne. Będziemy zagęszczać tę sieć. Prowadziliśmy już wstępne rozmowy z siecią stacji paliw Huzar, rozmawialiśmy też ze spółką Orlen PetroZachód na temat rozwinięcia współpracy — zapowiada Ludmila Mikheikina.

Nie tylko benzyna

Poza zakupem paliwa, kartą Berlio można płacić m.in. za naprawę i przegląd techniczny auta, myjnię, parkingi oraz akcesoria samochodowe, jak oleje czy płyn do spryskiwaczy.

Ponadto na Białorusi uiszcza się nią należności za płatne odcinki dróg. Kartę honorują też agencje celne JAS FBG przy wschodniej granicy Polski. Można nią zapłacić za artykuły spożywcze i przemysłowe czy usługi łączności komórkowej operatorów Velcom i MTS. Na niektórych przejściach granicznych można też na nią kupić winiety drogowe.

— Naszą ofertę kierujemy głównie do przewoźników międzynarodowych. Choć kartą można płacić za paliwo w dziesięciu krajach, to jednak głównym kierunkiem, na którym ogniskujemy naszą działalność, jest Wschód — tłumaczy Jolanta Szarubka, menedżer do spraw kontaktów z klientami w Krismarze.

Na razie w systemie działa około 150 tys. kart.

— Do zawarcia umowy nie trzeba wiele — dokumenty rejestrowe i podpisanie weksla. Umowę zawieramy na czas nieokreślony, bez czasu minimalnego i maksymalnego — mówi Jolanta Szarubka.

Berlio zapewnia użytkownikom swoich kart podobne profity jak inni emitenci. Klient otrzymuje sprawozdania z tankowań, system monitoruje kierowców i zbiera informacje dotyczące cen na stacjach. Właściciel karty ma telefoniczny i internetowy dostęp do informacji. Faktury zbiorcze otrzymuje w połowie i na koniec każdego miesiąca z załącznikiem z poszczególnych tankowań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane