Monopol Royal Mail na dostarczanie listów w Wielkiej Brytanii ma zakończyć się w 2006 r. Urząd regulacji Postcomm, który chce zliberalizować rynek usług pocztowych w tym sektorze, przedstawił plan czteroletniego uwalniania rynku.
Za cztery lata ma zakończyć się w Wielkiej Brytanii monopol państwowej Consignii — operatora Royal Mail — na dostarczanie listów. Plan liberalizacji zaprezentował Postcomm — brytyjski urząd regulacji, zajmujący się m.in. rozdziałem licencji na prowadzenie usług pocztowych.
Według Postcomm, rynek pocztowy zmienił się radykalnie z powodu rozwoju zdobyczy nowych technologii — przede wszystkim poczty elektronicznej. Urząd zauważył również, że dziewięć na dziesięć listów jest wysyłanych przez firmy oraz agencje rządowe i właśnie obsługę tego segmentu pocztowego rynku Postcomm chce zliberalizować.
— Consignia będąc monopolistą nie świadczy usług na takim poziomie, jakby tego oczekiwali klienci. Poza tym nie jest w stanie zapanować nad kosztami — powiedział BBC News Graham Corbett, prezes Postcomm.
Przedstawiciele państwowej Consigni już widzą zagrożenia.
— Firmy konkurencyjne, które wejdą na rynek, zabiorą nam najbardziej dochodowe obszary naszej działalności — przewiduje Allan Leighton, nowy prezes Consigni.
Nawet związki zawodowe, które niedawno były w konflikcie z władzami spółki z powodu płac i cięć zatrudnienia, stanęły murem za zarządem spółki.
— To, co przedstawił urząd, doprowadzi do ruiny ten sektor usług. Wygląda na to, że Postcomm w ogóle nie martwi się o rynek, który powinien chronić i ulepszać — mówi Billy Hayes z Communication Workers Union.
Consignia nie chce liberalizacji, a jej sytuacja finansowa pogarsza się z dnia na dzień. Straty, jakie przynosi, są szacowane nawet na 1,5 mln GBP dziennie. Przez ostatnich 40 lat generowała przyzwoite dochody. W ciągu ostatniej dekady była nawet w stanie wypracowywać zysk wartości około 350 mln GBP każdego roku — z wyjątkiem dwóch ostatnich lat.