Niski poziom wody w Renie, który jest jednym z głównych szlaków transportu towarowego w zachodniej Europie, zmusił barki do przewożenia mniej niż połowy normalnej ilości ładunków. W poniedziałek w Kaub w Niemczech, newralgicznym odcinku Renu, na którym pomiar poziomu wody determinuje ile ładunku mogą zabrać barki, było jej tak mało, że ograniczono go tylko do 1070 ton, czyli 45 proc. normalnej wielkości. Eksperci Niemieckiej Federalnej Administracji Dróg Wodnych i Żeglugi prognozują, że poziom wody będzie jeszcze niższy w kolejnych dniach tygodnia i w piątek spadnie do zaledwie 83 centymetrów.
Bloomberg przypomina, że Ren jest jednym z najważniejszych europejskich szlaków transportowych. Produkty ropopochodne stanowią ponad 20 proc. przewożonych tą drogą. Ograniczenie ich dostaw kiedy już były obniżone z powodu wojny na Bliskim Wschodzie może jeszcze mocniej osłabić regionalne łańcuchy dostaw paliw. Rosną również koszty transportu. Bloomberg informuje, że stawki frachtu na przewóz produktów paliwowych między hubem Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia a Bazyleą gwałtownie wzrosły.
