Inwestycje w mniejszych miastach są naturalnym kierunkiem rozwoju. Wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze, w dużych miastach obserwuje się już spore nasycenie nowoczesnymi powierzchniami handlowymi. A po drugie, w mniejszych ośrodkach brakuje takich obiektów handlowych, a istnieje na nie coraz większe zapotrzebowanie. Na inwestycje czekają zarówno mieszkańcy, jak i najemcy.
Trudno zaprzeczyć, że mieszkańcy mniejszych miast robią zakupy w większych, ale kiedy otrzymają podobną ofertę u siebie — będą przychodzić do sklepów znajdujących się bliżej domu. Obiekty, które warto budować poza dużymi miastami, powinny być nowoczesnymi centrami handlowymi: z supermarketem spożywczym, sklepami odzieżowymi i częścią rozrywkową.
Mniejsze miasta to duże rynki zbytu. Takie obiekty dają najemcom bardzo atrakcyjne możliwości rozwoju sieci, pozwalają im też zaistnieć w świadomości odbiorców. Widoczne jest więc zainteresowanie najemców takimi obiektami. Dotyczy to także uznanych międzynarodowych sieci odzieżowych, choć nierzadko i marek ekskluzywnych.
Podsumowując, budowa śródmiejskich galerii handlowych w mniejszych miastach w większości przypadków spotyka się z pozytywnym odzewem wśród mieszkańców.
Przede wszystkim widzą oni korzyść w tym, że będą mieli szerszą ofertę dostępnych artykułów oraz możliwość robienia zakupów w miejscu swojego zamieszkania.
Jarosław Fijałkowski
prezes Parkridge CE Retail