Na złotym zrobiło się nerwowo

  • Marek Rogalski
opublikowano: 25-02-2020, 22:00

Wprawdzie Światowa Organizacja Zdrowia nie ogłosiła jeszcze pandemii chińskiego koronawirusa, to jednak inwestorzy na globalnych rynkach stali się nerwowi.

O ile przez kilka tygodni ignorowano wątek wirusa Covid-19, tłumacząc sobie, że problem dotyczy głównie Chin, o tyle pojawienie się przypadków zakażeń w Europie może być sygnałem, że zamieszanie w światowej gospodarce potrwa nie parę tygodni, ale dobrych kilka miesięcy.

Pojawiają się też pytania, czy koronawirus nie okaże się czarnym łabędziem, który wpędzi nas w nowy globalny kryzys. Pytanie na razie pozostają otwarte, chociaż na rynkach nadal widać dużą wiarę w moc decydentów, zwłaszcza banków centralnych — wycenia się już cięcie stóp o 10 pkt baz. w strefie euro w najbliższych miesiącach oraz nawet dwie obniżki stóp procentowych przez amerykański Fed.

Te oczekiwania nieco łagodzą negatywne emocje na rynkach. We wtorek złoty stabilizował się po poniedziałkowejprzecenie, ale pozostawał słaby — kurs EUR/PLN krążył wokół 4,30 zł. Wsparciem dla złotego nie jest też wątek dotyczący bierności naszego banku centralnego, a konkretnie ujemnych, realnych stóp procentowych, czy też wątek napiętych relacji z Komisją Europejską po reformie sądownictwa. Niemniej to, co ratuje nas w ostatnich dniach przed większą przeceną złotego, zwłaszcza w relacji do dolara, to zachowanie się kursu EUR/USD, który wyhamował spadek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane