Nabór z polecenia nie zagrozi headhunterom
Kontakty pracowników są popularną metodą rekrutacji
Najtańszą, a w opinii pracodawców skuteczną i szybką metodą rekrutacji jest nabór z polecenia. Firmy nie obawiają się nadużyć, bo każdy kandydat przechodzi taką samą procedurę kwalifikacyjną.
Rekrutacja z polecenia jest popularna zwłaszcza wśród firm z branż wysokich technologii. Fachowców na tym rynku ciągle brakuje i trudno do nich dotrzeć. Pracodawcy starają się więc wykorzystać wspólną przeszłość specjalistów: studia, szkolenia lub kontakty towarzyskie.
Tanio i skutecznie
— Na rynku wysokich technologii nie ma aktywnych kandydatów. Dlatego kontakty bezpośrednie, zarówno osobiste, jak i profesjonalne, są dobrą metodą rekrutacji — uważa Katarzyna Konikiewicz, dyrektor ds. personalnych w Ericssonie.
— Zbadaliśmy źródła pozyskiwania specjalistów przez HP. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej pytaliśmy kandydatów, skąd dowiedzieli się o ofercie firmy. Okazało się, że znaczny odsetek chętnych ma znajomych pracujących w HP. Firma zatrudnia 350 pracowników branżowych, więc jej możliwości dotarcia do potencjalnych kandydatów są równie dobre, jak możliwości firm rekrutacyjnych — dodaje Katarzyna Tomczak, dyrektor personalny w Hewlett-Packard.
Zarówno Ericsson, jak i Hewlett--Packard zatrudniły w 2000 r. około 10 proc. osób z polecenia. Hewlett-Packard wprowadził w 2000 r. finansowe nagrody dla pracowników, dzięki którym firma pozyskała brakującego fachowca.
— Uznaliśmy, że skoro zachęcamy pracowników do tego typu aktywności, będziemy ją nagradzać. W krajach unijnych nie jest to nic nowatorskiego, jednak w Polsce wciąż nas to odróżnia od innych pracodawców — mówi Katarzyna Tomczak.
Inne branże również widzą dobre strony rekrutacji z polecenia. Maciej Komosa, dyrektor personalny w Impexmetalu, przyznaje, że często korzysta z opinii doświadczonych pracowników.
— Polecenie jest skutecznym, tanim i szybkim sposobem rekrutacji. Firma przecież nikomu nie gwarantuje zatrudnienia. Każdy kandydat musi przejść pełną procedurę rekrutacyjną. Mamy wiele narzędzi, które umożliwiają skuteczną weryfikację — przekonuje Maciej Komosa.
Według Joanny Zalewskiej, kierownika rozwoju human resources w firmie Bayer, osoby z polecenia są pewne, że chcą pracować w tej konkretnej firmie i, dzięki opinii znajomych, znają jej kulturę i możliwości. Nie oczekują więc rzeczy nierealnych.
Klik nie będzie
Dyrektorzy personalni twierdzą, że specjaliści wiedzą, jakie doświadczenia, kwalifikacje i zrealizowane projekty mają na koncie ich koledzy po fachu.
— Specjaliści świetnie orientują się, kto jest dobry w zawodzie i są bezwzględni w ocenie. Dlatego ufamy rekomendacjom naszych inżynierów, jeśli polecają fachowca, który źle się czuje w dotychczasowej pracy. Staramy się wtedy taką osobę wyłowić — mówi Katarzyna Konikiewicz.
Twierdzi, że firma bierze pod uwagę kompetencje osoby polecającej i niechętnie rozpatruje rekomendacje pracowników ze stażem mniejszym niż rok.
— Nie chcemy tworzyć enklaw z innej firmy. Kontakty z poprzedniej pracy zrywają się zwykle po 3-4 latach i wtedy motywem rekomendacji jest fachowość danego kandydata, a nie przyjacielskie z nim stosunki — uważa Katarzyna Konikiewicz.
Wszystkie możliwości
Pracodawcy zastrzegają, że polecenie nie jest metodą zamienną z rekrutacją przez Internet, prasę, czy headhunterów. Z reguły wszystkie te źródła wykorzystywane są jednocześnie. Polecenie nie zastąpi ogłoszenia prasowego (chociaż napływa wiele zgłoszeń, które się nie kwalifikują) oraz usług headhunterów (mimo że są drogie i nie zawsze skuteczne) w przypadku rekrutacji na wyższe stanowiska menedżerskie.
— Trudno brać na siebie ryzyko obsadzania kluczowych stanowisk. To praca wymagająca czasem nawet sześciu miesięcy negocjacji. Nierealne jest wyłączenie pracowników firmy na tak długi czas do realizacji jednego tylko zadania. Tu nieodzowne jest skorzystanie z usług headhunterów. Tym bardziej że obsadzanie wyższych stanowisk wymaga dyskrecji. Żenujące dla firmy jest ujawnienie, że ma wakat na kluczowym stanowisku — twierdzi Joanna Zalewska.
— Jeśli poszukujemy menedżera na zewnątrz, zatrudniamy headhunterów. W przypadku bowiem polecenia kogoś na wyższe stanowisko jest możliwość zaistnienia czynnika kliki — dodaje Katarzyna Tomczak.
Karolina Guzińska
[email protected] tel. (22) 611-62-17