Najlepszą inwestycją tygodnia w sektorze bankowym okazał się Bank Millennium (BM). Rynek docenił niezłe wyniki grupy i prognozy zysku PZU, w którym BM ma udziały. Pierwszy raport w sektorze nieco jednak studzi oczekiwania wobec listopadowych raportów kwartalnych jego konkurentów. Współzawodnictwo na rynku kredytów coraz mocniej odbija się na marżach.
Zysk netto BM nie zaskoczył nikogo. Dziwi natomiast jego struktura: wynik odsetkowy spadł o 14 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. Grupa podbija rynek kredytów hipotecznych. W III kwartale krajowe banki udzieliły ich mniej niż w poprzednim (dane Związku Banków Polskich). Tymczasem BM zanotował 24-procentowy wzrost. Spółka podbija ten rynek niskim oprocentowaniem, ale i tak przedstawiony w raporcie spadek marży odsetkowej jest bardzo wysoki. Sprawo- zdania konkurentów pokażą, czy ta sama przypadłość dosięgła całą branżę. Dowiemy się też, kosztem których rywali BM utrzymuje ponad 10-procentowy udział w rynku kredytów hipotecznych (powinny to być banki skoncentrowane na kredytach walutowych). Pogorszeniu wyniku odsetkowego BM towarzyszył aż 36-procentowy wzrost wyniku z prowizji. Z jednej strony to efekt dynamiki Millennium (obok kredytów zarabia coraz więcej na funduszach inwestycyjnych czy kartach kredytowych), z drugiej – zwiastun podnoszenia opłat przez banki. Przeciętny Kowalski zyski z niższego oprocentowania odda na wyższych prowizjach.
Bardziej od wyników banku akcjonariuszy zainteresowała prognoza 2,82 mld zł zysku PZU w tym roku. Wbrew wcześniejszych zapowiedziom prezesa BM, nadal nie znamy ostatecznego wyniku sprzedaży 10 proc. akcji ubezpieczyciela. BM zainkasował już 1,6 mld zł, ale nawet bardzo ostrożna wycena PZU (ze wskaźnikiem P/E równym 10), sugeruje, że Eureko powinno mu dopłacić jeszcze 1,2 mld zł. Bank podzieli się nimi, na ciągle nieznanych zasadach, z portugalskim właścicielem. Nawet gdyby na BM przypadło 20 proc. tej sumy, tegoroczny zysk może wzrosnąć do 420 mln zł. Choć bank szybko się rozwija, 19-procentowy współczynnik wypłacalności i chęć wypracowania 15- -procentowego zwrotu z kapitałów (ROE) w 2007 r., mogą przesądzić o wypłacie całego zysku w formie dywidendy. Byłoby to około 0,5 zł na akcję, co daje kilkunastoprocentową stopę dywidendy.
Pozostaje pytanie, czy obecna wycena Millennium zawiera już te informacje? Według analityków BDM PKO BP i CA IB, którzy ostatnio obniżyli rekomendację dla Millennium, już tak. Moim zdaniem, przy niskiej efektywności naszej giełdy i sentymencie części inwestorów do dywidend, nie do końca.