Według badania Ipsos MORI przeprowadzonego na zlecenie Microsoftu, do IT w modelu chmurowym przekonała się już ponad połowa małych i średnich firm w Polsce. Ale — zdaniem ekspertów — technologia ta zasługuje na dużo większe zainteresowanie biznesu.

— Użytkowników chmury przybywa, ale większość rodzimych przedsiębiorców ciągle nie zdaje sobie sprawy z korzyści, jakie ona daje. Dominują obawy przed nową technologią, brakuje analizy strategicznej i fachowego doradztwa dostawców usługi — wskazuje Marcin Grygielski, dyrektor regionalny spółki Interactive Intelligence na rynek Europy Środkowej i Wschodniej.
— To głównie czynniki psychologiczne hamują rozprzestrzenianie się chmury w świecie biznesu. Gdy ktoś zachwala tę usługę, potencjalni klienci natychmiast podnoszą takie sprawy jak bezpieczeństwo, uzależnienie od stron trzecich lub długi czas reakcji na usuwanie usterek — wtóruje mu Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio, która zajmuje się rozwojem branży outsourcingowej w Polsce.
Rynek ciągle rośnie
Niemniej o przyszłość chmury w Polsce eksperci są spokojni.
— Firmy szukają pomysłów na usprawnienie działalności i obniżenie jej kosztów. Prezentacja konkretnej analizy finansowej korzyści z migracji do chmury, demonstracja procedur zarządzania bezpieczeństwem i wizyty referencyjne u klientów wykorzystujących te rozwiązania często pozwalają przełamać opory największych sceptyków — twierdzi dyrektor Grygielski.
— Chmura to idealna odpowiedź na potrzeby przedsiębiorstw w trudnych czasach. Dzięki niej produkty i usługi stały się tańsze. Nie trzeba już mieć wielkich serwerów, wystarczy zwrócić się do zewnętrznego operatora. Drugi argument to czas — usługi w chmurze często są dostępne już w chwili ich wykupienia — dodaje prezes Doktór.
O tym, że chmura cieszy się coraz większym uznaniem, świadczą statystyki. W 2013 r. wartość polskiego rynku centrów danych, do których klienci biznesowi przenoszą swoje zasoby ICT (teleinformatyka), przekroczyła miliard złotych. To o kilkanaście procent więcej niż rok wcześniej. Wzrost powinien się utrzymać na podobnym poziomie w najbliższej przyszłości. Według sondażu BCC, jedna trzecia polskich firm rozważa oddanie w outsourcing części lub całość środowiska teleinformatycznego w najbliższych trzech latach.
Tak jest bezpieczniej
Niektóre firmy nie chcą przekazywać swoich danych na zewnątrz z obawy, że wpadną one w niepowołane ręce. Przybywa jednak takich, których nie trzeba przekonywać, że czasem o wiele ryzykowniej jest samemu zarządzać tzw. wrażliwymi informacjami. Jak podkreśla Łukasz Piątkowski, architekt rozwiązań biznesowych i ekspert ds. technologii w SAP Polska, operatorzy tzw. data centers zapewniają klientom bezpieczeństwo prawne, fizyczne i techniczne.
Prawne, bo dane są gromadzone i przetwarzane zgodnie z unijnymi przepisami. Co się zaś tyczy strony technicznej i fizycznej — takie ośrodki wprowadzają m.in. wielostopniowe zabezpieczenia zasilania (m.in. alternatywne linie wysokiego napięcia i generatory prądu), zaawansowane mechanizmy kontroli dostępu i systemy przeciwpożarowe.
— Gdyby firma chciała stworzyć serwerownię o zbliżonym poziomie zabezpieczeń jak w naszych dwóch nowoczesnych centrach danych w Europie, wymagałoby to zapewne niewspółmiernych kosztów w stosunku do potencjalnych korzyści. Jedynie dzięki efektowi skali, którą uzyskujemy, udostępniając nasze data centers wielu przedsiębiorstwom i instytucjom, możemy zagwarantować zabezpieczenia na tak wysokim poziomie — uważa Łukasz Piątkowski.
