Nadprodukcja cukru dotyka światowy rynek
Notowania cukru na światowych giełdach w ostatnim okresie poddane są ostrej korekcie. Jego ceny na giełdzie londyńskiej spadły do najniższego poziomu od kilkunastu lat.
Na LME cukier biały można kupić za nieco ponad 190 USD/t w transakcjach natychmiastowych oraz o 10 USD/t taniej godząc się na transakcje futures z sierpniowym terminem wykupu.
W OPINII krajowych specjalistów zajmujących się handlem cukrem, na tak niskie ceny złożyło się co najmniej kilka przyczyn. Najważniejszą z nich jest kryzys panujący w krajach azjatyckich oraz Rosji, który odbił się ograniczeniem zakupów cukru przez te państwa. Ponadto spadek cen jest konsekwencją dobrych prognoz mówiących o rosnącej produkcji cukru. Zakładają one większą produkcję zarówno w tym roku, jak też w 2000 roku. Tak więc według światowych zapowiedzi, zapasy cukru będą rosły, jeszcze przynajmniej przez dwa lata.
— Pewne bariery cenowe, które do tej pory powstrzymywały spadek, zostały przełamane. Obecnie trudno wskazać właściwy poziom, który mógłby zahamować spadek cen — uważa Krzysztof Salwach, makler łódzkiego TRANS ARR-u.
W DALSZYM ciągu brakuje jakichkolwiek sygnałów świadczących o tym, że ta niekorzystna sytuacja dla producentów cukru mogłaby się zmienić. Pozostaje tylko liczyć na to, że dalszy spadek cen spowoduje nieopłacalność produkcji, a w konsekwencji ograniczenie podmiotów zajmujących się produkcją cukru. Wówczas podaż może zbliżyć się w swoich rozmiarach do obecnego popytu.
RÓWNIEŻ w kraju zaczynamy odczuwać skutki dekoniunktury na rynku cukru. Na naszym rynku obowiązuje cena minimalna (1860,9 zł/t) na ten towar, ustalona na podstawie porozumienia pomiędzy cukrowniami, plantatorami buraka cukrowego oraz resortem rolnictwa.
Coraz częściej napływają informacje o utratach kolejnych zagranicznych rynków zbytu. Polski cukier trafia głównie do Rosji oraz na Węgry. Jednak zanosi się, że eksport naszego cukru do Rosji nie potrwa długo.
NIEOFICJALNIE mówi się o znacznym ograniczeniu przez stronę rosyjską wcześniej przyznanych kontyngentów cukru, jakie możemy wyeksportować do wschodniego sąsiada. Pierwotnie miało to być około 70 tys. ton. Teraz jedynie 15 tys. ton. Gdyby to się sprawdziło, do zagospodarowania pozostanie około 55 tys. ton cukru. Z pewnością będzie to spory problem, zwłaszcza że do kraju bez przerwy napływa tani cukier z Czech oraz Słowacji.