Nadwyżki znów lokujemy w mieszkania

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 04-10-2010, 00:00

Popularność lokowania kapitału w nieruchomości może wynikać z niewielkiej przeceny lokali: o 10-15 proc. w porównaniu z cenami z 2008 r.

Zależnie od zasobności portfela i planowanych zysków inwestorzy mają do wyboru mieszkania z segmentu popularnego, luksusowe apartamenty, nieruchomości wakacyjne, a nawet pokoje hotelowe. Inwestowanie w każdy z tych segmentów ma swoją specyfikę.

— Wysokość stopy zwrotu zależy nie tylko od wielkości zainwestowanego kapitału, ale także od takich czynników, jak wydatki na remont lokalu, popyt na miejscowym rynku wynajmu na konkretny rodzaj nieruchomości, czynsz, jaki można uzyskać, amortyzacja czy ciągłość okresów wynajmu — wylicza Marcin Jańczuk z agencji nieruchomości Metrohouse.

Mieszkaniowa potęga

Kryzys najpierw dotknął mieszkaniówkę, ale też w tym segmencie sytuacja najszybciej zaczęła się stabilizować. Dlatego najbardziej przewidywalna wydaje się inwestycja w mieszkanie z segmentu popularnego. Można na nim zarabiać na dwa sposoby: wynajmując lub czekając na wzrost wartości i dopiero wtedy sprzedając. Bardziej opłacalny jest wynajem: można osiągnąć średni przychód na poziomie 5-6,5 proc. wartości nieruchomości. Uwzględniając czynsz, który jest kosztem ponoszonym przez właściciela, daje to dochód na poziomie 4,2-5,4 proc. wartości nieruchomości. Chociaż zawsze jest też ryzyko zniszczenia mieszkania przez lokatorów. Według szacunków agencji nieruchomości Home Broker najwięcej można zarobić, wynajmując mieszkanie w Krakowie i Trójmieście.

Na dojrzałym rynku nieruchomości drożeją o 1-2 proc. ponad wskaźnik inflacji, tyle zatem można zyskać, kupując mieszkanie i czekając na wzrost jego wartości, by je sprzedać.

— W ostatnich pięciu latach cena mieszkania w Polsce wzrosła o ponad 110 proc. Naiwnie byłoby się spodziewanie takich samych wzrostów przez kolejne pięć lat, wartość nieruchomości powinna jednak wrosnąć na tyle, żeby ustrzec zamrożony kapitał przed inflacją — ocenia Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Home Broker.

Zostać hotelarzem

Alternatywą dla wynajmowania mieszkania jest wynajmowanie pokoju hotelowego. System condohoteli i aparthoteli, jeszcze młody w Polsce, zyskuje coraz więcej zwolenników. Cały proces inwestycyjny polega na kupnie prawa własności do pokoju hotelowego, a następnie podpisaniu umowy z firmą zarządzającą hotelem, która zobowiązuje się do wynajmowania apartamentu pod nieobecność właściciela. Często firmy zarządzające gwarantują stały zysk, ale wówczas właściciel może korzystać z apartamentu tylko przez określoną liczbę dni. Zarządca pokrywa również koszty remontów, utrzymania i eksploatacji pokoju. Według szacunków inwestorów stopy zwrotu z inwestycji w nieruchomości wakacyjne wynoszą od 5 do 9 proc.

— Chcąc zarabiać na nieruchomościach wakacyjnych w Polsce, można skorzystać z dwóch rozwiązań. Kupić nieruchomości i wynajmować ją turystom albo nabyć apartament w hotelu. W pierwszym przypadku inwestorzy zazwyczaj powierzają znalezienie najemcy firmie pośredniczącej, która pobiera około 20 proc. przychodów za swoje usługi. Rentowność tego typu inwestycji w popularnych ośrodkach turystycznych wynosi zazwyczaj od 4 do 6 proc. wartości nieruchomości — wyjaśnia Bartosz Turek.

Inwestycja w nieruchomości powinna być zawsze traktowana jako długoterminowa lokata kapitału.

— Wydaje się, że założenie perspektywy pięcio- lub dziesięcioletniej nie jest przesadą. Dla osób, które lubią ryzyko i chcą szybko zarobić na nieruchomości, dobrym rozwiązaniem może być kupno lokalu na rynku pierwotnym w momencie rozpoczęcia sprzedaży przez dewelopera, najlepiej w systemie 10/90, i dokonanie cesji przed umową końcową — radzi Bartosz Turek.

Inwestycje w nieruchomości są w zasięgu coraz większej liczby Polaków. Zawsze jednak należy pamiętać o zróżnicowaniu ryzyka inwestycyjnego. Nieruchomości powinny być tylko jednym z elementów portfela. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu