Nadzieja nawet na 40 mln zł

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-08-18 00:00

Za tyle giełdowy Fon chce przejmować małe stacje radiowe i kluby muzyczne w calej Polsce. Ale jazz...

Kolejna spółka ze stajni Edmunda Mzyka, głównego udziałowca giełdowego Pagedu i Al Prasu, odkrywa karty. Strategia rozwoju Fonu, dawnego Caspolu, zakłada budowę grupy, w której skład ma wejść ponad 20 lokalnych i jazzowych stacji radiowych (teraz ma pięć). Po środki na ten cel zwróci się do inwestorów giełdowych. Prospekt emisyjny jest już w KPWiG. Oferta publiczna odbędzie się we wrześniu.

System dla wszystkich

Fon chce ulokować się w niszy stacji lokalnych i jazzowych.

— Nasz cel to grupa mocno wyprofilowanych rozgłośni. Dzięki środkom z emisji chcemy przejąć około 10 stacji lokalnych i 8 jazzowych. Stworzymy też kluby jazzowe, gdyż uważamy, że brakuje tego w dużych miastach. Spośród obecnie posiadanych stacji tylko jazzowa przynosi nam straty. W pozostałych zrównoważyliśmy koszty i wpływy. Aby zwiększyć efektywność, chcemy stworzyć jeden system pozyskiwania reklam dla całej grupy Y-Broker — mówi Adam Szlempo, prokurent Fonu.

Aby uzyskać środki na ten cel, spółka musi przekonać do planów inwestorów giełdowych.

— Chcemy wyemitować do 40 mln akcji, ale jeśli rynek obejmie 10 mln, to również będziemy zadowoleni. Na początku września będziemy przyjmować deklaracje zapisów. Subskrypcja potrwa od 13 do 22 września — dodaje prokurent Fonu.

Przyzwoita podstawa

Cena emisyjna powinna być zbliżona do 1 zł. Kurs spółki na GPW wynosi obecnie ponad 0,9 zł. Obecna struktura własnościowa grupy jest mało czytelna. Fon posiada 68 proc. udziałów w firmie Y-Radio, która kontroluje 5 lokalnych rozgłośni. Pozostałe udziały w Y-Radio ma Al Pras. Aby uprościć strukturę, Fon przejmie udziały Al Prasu w zamian za swoje akcje. Po publicznej emisji chce wchłonąć Y-Radio.

— Do końca tego roku chcemy zakończyć restrukturyzację i inwestycje. Jeśli uda nam się wyjść na zero, to będzie przyzwoita podstawa do dalszej ekspansji. Liczymy, że pierwsze półrocze 2005 r. zakończymy już zyskiem — mówi Adam Szlempo.