Nadzieja wraca na rynki

MARCIN R. KIEPAS X-Trade Brokers DM
07-08-2012, 00:00

OPINIE

Po majowej wyprzedaży i masowej ucieczce inwestorów od ryzykownych aktywów do bezpiecznych amerykańskich i niemieckich obligacji, od dwóch miesięcy skłonność do ryzyka ponownie rośnie. Inwestorom nie przeszkadzają systematycznie pogarszające się wskaźniki makroekonomiczne, jakie całymi strumieniami napływają z Europy, Azji i w mniejszym stopniu ze Stanów Zjednoczonych. Większych obaw nie budziły też rosnące w tym czasie rentowności hiszpańskiego i włoskiego długu. Przynajmniej nie na tyle, żeby uniknąć ryzykownych inwestycji. Pierwszoplanową rolę odgrywały nadzieje. Począwszy od korzystnego z punktu widzenia rynków wyników wyborów parlamentarnych w Grecji poprzez rozstrzygnięcia unijnego szczytu, a na pomocy banków centralnych kończąc.

Nadzieje mogą odegrać pierwszoplanową rolę także w sierpniu. Wprawdzie w ostatni czwartek Mario Draghi mocno rozczarował, nie realizując rynkowych oczekiwań na szybką interwencję na europejskim rynku długu czy nawet na przyznanie licencji bankowej dla Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (ESM), ale jedynie obiecał bliżej niezidentyfikowane działania w przyszłości, bez podawania żadnych konkretów. To nieco zachwiało nastrojami w czwartek. Dzień później jednak po rozczarowaniu nie było śladu. Wróciły nadzieje. Rynek wydedukował, że wprawdzie teraz Europejski Bank Centralny nie pomógł gospodarce, ale z pewnością zrobi to miesiąc później. Jednocześnie inwestorzy założyli, że we wrześniu na kolejne kroki wspierające wzrost gospodarczy zdecydują się także Rezerwa Federalna i Bank Anglii.

To wszystko wystarczyło, żeby wróciły stosunkowo dobre nastroje, a inwestorzy zaczęli ignorować słabe dane makro. Trudno powiedzieć, jak długo ten temat może być grany. Upór rynku wskazuje, że najpewniej do końca wakacji. Jeżeli w tym czasie będą napływać kolejne słabe dane, to tym lepiej dla rynku. W opinii wielu uczestników prawdopodobieństwo pomocy ze strony banków centralnych wtedy wzrośnie. Lepsze od oczekiwań dane też będą dobrą wiadomością, gdyż dodatkowo wesprą pozytywne nastroje, dając tym razem nadzieje na przyśpieszenie wzrostu gospodarczego na świecie. Logiki w takim postępowaniu nie ma żadnej, ale kto powiedział, że rynki przez cały czas muszą zachowywać się logicznie?

Rynek wydedukował, że wprawdzie teraz Europejski Bank Centralny nie pomógł gospodarce, ale z pewnością zrobi to za miesiąc. Jednocześnie inwestorzy założyli, że we wrześniu na kolejne kroki wspierające wzrost gospodarczy zdecydują się także Rezerwa Federalna i Bank Anglii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN R. KIEPAS X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nadzieja wraca na rynki