Nadzór finansowy nie chce ścigać parabanków

opublikowano: 18-02-2015, 00:00

Tłumaczy, że nie ma kadr, doświadczenia ani umiejętności, by być kolejną służbą do walki z przestępczością

Ministerstwo Finansów (MF) konsultuje i uzgadnia projekt nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, którego celem jest skuteczniejsze reagowanie na działalność parabanków (przypadek Amber Gold). Przepisy mają wyposażyć Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) w wiele nowych kompetencji. Przede wszystkim nowelizacja umożliwi KNF wszczynanie wobec piramid finansowych postępowań wyjaśniających i szybkie kierowanie spraw do prokuratury, gdy pojawi się podejrzenie popełnienia przestępstwa. Opór przed nowymi narzędziami walki z oszukańczymi parabankami ma jednak sama KNF.

Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący KNF, obawia się, że nadzór finansowy nie będzie w stanie wykorzystać nowych uprawnień do walki z parabankami.
Zobacz więcej

ZA DUŻO DLA NADZORU:

Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący KNF, obawia się, że nadzór finansowy nie będzie w stanie wykorzystać nowych uprawnień do walki z parabankami. Marek Wiśniewski

„Projekt przewiduje prowadzenie postępowania wyjaśniającego w miejscu wykonywania działalności przez podmioty nienadzorowane przez KNF.

Tego rodzaju uprawnienia nie mogłyby być zrealizowane przez KNF ze względu na brak odpowiednich zasobów kadrowych. KNF nie dokonuje czynności wobec podmiotów nienadzorowanych, z którymi wiązałaby się konieczność stosowania środków przymusu bezpośredniego, nie dysponuje zatem pracownikami z odpowiednim doświadczeniem i praktyką w tym zakresie. Przyznanie takich uprawnień KNF sytuowałoby organ nadzoru nad rynkiem finansowym w kręgu specjalnych organów państwa zajmujących się zwalczaniem przestępczości” — napisał Wojciech Kwaśniak, wiceszef nadzoru, do wiceminister finansów Doroty Podedwornej-Tarnowskiej. KNF powołuje się na wytyczne Komitetu Stabilności Finansowej (KSF).

„Celem KSF było wyłącznie stworzenie uprawnienia KNF do żądania dostarczenia niezbędnych informacji, wyjaśnień i dokumentów” — czytamy w piśmie wiceszefa KNF. Projekt przewiduje jednak, że w razie potrzeby nadzór finansowy będzie mógł skorzystać z pomocy policji. Krytycznych głosów pod adresem propozycji resortu finansów jest jednak więcej. Dokument zakłada m.in. znaczne podniesienie kar za działalność bankową bez zezwolenia (z 5 mln do 10 mln zł oraz z 3 do 5 lat więzienia). Te propozycje nie przypadły do gustu resortowi sprawiedliwości.

„Z uzasadnienia projektu nie wynika, jakie konkretnie powody zadecydowały o tak radykalnym zaostrzeniu odpowiedzialności karnej. Projektodawca wskazał, że podwyższenie górnej granicy grzywny o 100 proc. związane jest z tym, że przestępstwa popełniane na rynku finansowym charakteryzują się zazwyczaj znaczącymi rozmiarami. Projektodawca nie przedstawił jednak danych obrazujących tę tezę” — czytamy w piśmie Moniki Zbrojewskiej, wiceminister sprawiedliwości. Resort administracji i cyfryzacji krytykuje natomiast przyznanie KNF uprawnień do żądania od firm telekomunikacyjnych billingów telefonicznych i danych o abonentach. © Ⓟ

Przypadek Amber Gold

Dwa i pół roku temu ogłoszono upadłość piramidy finansowej Amber Gold (AG). Śledztwo przeciwko jej twórcy Marcinowi P. i jego małżonce prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. — Zgłosiło się 18,5 tys. osób pokrzywdzonych przez Amber Gold. Postępowanie zmierza ku końcowi. Marcin P. zapoznaje się z materiałami śledztwa, jego małżonka już to zrobiła. Akt oskarżenia powinien być gotowy wiosną — mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.

Praktycznie od upadłości AG Marcin P. przebywa za kratami. Obecny okres aresztu kończy się 28 lutego 2015 r. Prokuratura wystąpiła do sądu o kolejne przedłużenie. Syndyk masy upadłości AG informuje, że ostateczna lista wierzytelności może być gotowa w kwietniu. Ustalone przez niego straty poszkodowanych wynoszą ok. 700 mln zł. Do tej pory odzyskał tylko 36,5 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu