Nadzór kąsa święte krowy

Eugeniusz Twaróg
16-09-2008, 00:00

Nadzorca chce, żeby inwestorzy przestali udawać Greka i zaczęli współpracować. Inaczej powciąga ich na listę.

Banki oraz ubezpieczyciele z paszportem europejskim pod lupą Komisji Nadzoru Finansowego

Nadzorca chce, żeby inwestorzy przestali udawać Greka i zaczęli współpracować. Inaczej powciąga ich na listę.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) uważniej niż wcześniej przygląda się zagranicznym bankom, ubezpieczycielom i funduszom inwestycyjnym, które prowadzą u nas interesy na zasadach jednolitego paszportu europejskiego lub działalności transgranicznej. Dlaczego, skoro nie podlegają one pod polski nadzór? Właśnie dlatego.

Paszport i działalność transgraniczna znakomicie ułatwiają prowadzenie ekspansji na obszarze Unii Europejskiej. Jeśli inwestor dostał wszystkie zezwolenia od rodzimego nadzorcy rynkowego, wówczas nie musi ubiegać się o dodatkową zgodę w krajach, w których zamierza uruchomić nowy biznes. Korzystając z paszportu, po prostu otwiera swój kolejny oddział. Tyle że za granicą. Podjęcie działalności transgranicznej nie wymaga nawet zakładania placówki. Wystarczy uzyskać notyfikację KNF.

Na tym w zasadzie jej rola się kończy. Komisja ani nie nadzoruje, ani tym bardziej kontroluje oddziałów zagranicznych banków i ubezpieczycieli, gdyż podlegają oni pod regulatorów macierzystych rynków i nie muszą spowiadać się przed lokalnym nadzorcą. To samo dotyczy firm prowadzących działalność transgraniczną. I wszystko byłoby w porządku, ponieważ można zakładać, że macierzyste nadzory dobrze wywiązują się ze swojego zadania. Sęk w tym, że zdaniem KNF, niektórzy inwestorzy niespecjalnie kwapią się do współpracy z naszym nadzorem.

Odprawa z kwitkiem

Niedawno komisja zwróciła się do greckiego EFG Eurobank, właściciela Polbanku, który jest jednym z najaktywniejszych graczy na rynku kredytów hipotecznych. Ma on przewagę nad konkurentami, ponieważ nie musi stosować się do zaleceń rekomendacji S, zaostrzającej zasady pożyczania pieniędzy we frankach szwajcarskich pod hipotekę.

— Chcieliśmy dowiedzieć się, jak wygląda zarządzanie ryzykiem w EFG. Dostaliśmy bardzo ogólnikową odpowiedź, że procedury są jak najbardziej w porządku — mówi wysoki rangą przedstawiciel KNF.

Takich przypadków jest więcej. Polski nadzór pyta, zagraniczny inwestor odpowiada ogólnikami. Dlatego komisja postanowiła upomnieć się o więcej szacunku. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, chce stworzyć listę instytucji, co do których sytuacji finansowej nie ma pełnej wiedzy. Nasz informator stawia sprawę jasno: potentaci, tacy jak AXA czy EFG Eurobank, nie powinni sobie pozwolić na utratę prestiżu, a stanie się tak, jeśli znajdą się na liście firm wyjętych spod kontroli polskiego nadzoru, czyli firm mniej bezpiecznych dla klientów.

— Nie wiemy, co się u nich dzieje. Obawiamy się, że w razie problemów dostaniemy informacje z opóźnieniem i nie będziemy w stanie odpowiednio szybko zareagować — wyjaśnia nasz rozmówca.

Nadzór ma na sztandarach dobro klienta.

— Nie chodzi o piętnowanie kogokolwiek. Niemniej uważamy, że klientom należy się pełna informacja na temat instytucji finansowej, z której usług korzystają — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Kilkadziesiąt oddziałów

Co na to sami zainteresowani? Na razie wstrzymują się od komentarza do czasu, aż KNF oficjalnie poinformuje o swoich zamiarach. Sprawa dotyczy całkiem sporej grupy firm działających na naszym rynku bądź też nim zainteresowanych. Od momentu wejścia Polski do UE chęć otwarcia u nas oddziałów zgłosiło kilkadziesiąt banków i ubezpieczycieli, natomiast działalność transgraniczą notyfikowało około 700 instytucji. Na zasadach paszportu działają m.in.: wspomniany Polbank EFG, oddział greckiego EFG Eurobank Ergasias, HSBC Polska, jako zagraniczna placówka HSBC Bank, a także francuski gigant AXA, który sprzedaje u nas ubezpieczenia komunikacyjne pod handlową marką AXA Ubezpieczenia. Pozostałe ubezpieczenia oferuje za pośrednictwem spółek otwartych na naszym rynku. Podobnie jest z Liberty Direct, które na podstawie paszportu ubezpiecza w Polsce samochody.

Na liście instytucji prowadzących działalność transgraniczną są m.in.: Barclays Bank, AIB, ING Bank, Couts Company, a także Europe Arab Bank.

Zaostrzone reguŁy

Kryzys finansowy na światowych rynkach zaktywizował KNF, która coraz uważniej patrzy bankom na ręce. Niepokoją ją dwa zjawiska: zbyt liberalne zasady udzielania kredytów i dowolna polityka ustalania spreadu, czyli kursu, po jakim klient spłaca kredyt.

KNF zastanawia się nad zaostrzeniem reguł gry, uzupełniając obowiązującą rekomendację S, która jest tylko zaleceniem, o bardziej restrykcyjne przepisy obowiązujące wszystkich. Możliwe też, że zamiast dyscyplinować wszystkich, KNF napiętnuje tylko te banki, które szczególnie liberalnie zarządzają ryzykiem. Propozycje rozwiązań są już gotowe. Nadzór finansowy ma je zaprezentować pojutrze.

Później, być może w ostatnim tygodniu września, KNF będzie miała gotowy pomysł zawężenia widełek spreadu na kredytach walutowych. Tu sprawa jest trudniejsza. KNF nie bardzo może przy pomocy dostępnych instrumentów nakłaniać banki do stosowania korzystniejszego kursu wymiany dla klientów. Może jednak powiadomić UOKiK o praktykach naruszających interesy konsumentów. I zapowiada, że tak zrobi, jeśli bank po upomnieniu, nie zastosuje się do jej sugestii.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Nadzór kąsa święte krowy