Nawet 200 tys. zł kary grozi wiceprezesowi Interferii, którego transakcje wzięła pod lupę Komisja Nadzoru Finansowego.
Andrzej Bukowczyk, wiceprezes hotelarsko-turystycznych Interferii (grupa KGHM), może spodziewać się wezwania od Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Będzie musiał wytłumaczyć się z transakcji giełdowych dokonywanych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Po publikacjach „PB” wszczęto postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, czy wiceprezes wykorzystał informacje dotyczące spółki, grając na giełdzie. Sprawą zainteresowało się też Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Jak pisaliśmy, na tydzień przed publikacją komunikatu o obniżeniu prognozy zysku z 4,7 mln zł na 3,7 mln zł Andrzej Bukowczyk sprzedał znaczną liczbę akcji.
— W postępowaniu sprawdzamy, czy wiceprezes miał dostęp do informacji o obniżeniu prognoz i czy nie naruszył tzw. okresu zamkniętego, w którym nie mógł dokonywać transakcji — mówi Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego.
KNF będzie ustalać, czy Andrzej Bukowczyk, jako członek zarządu spółki, miał dostęp do treści komunikatu przed jego publikacją. Jeśli tak, to czy wykorzystał wiedzę do dokonania transakcji na walorach spółki, którą zarządza. Ponadto komisja zbada, czy kilka tygodni wcześniej kupił kilkaset akcji, tym razem przez publikacją komunikatu dotyczącego obrotu nieruchomościami, po którym ceny walorów Interferii znacznie zwiększyły wartość.
Andrzej Bukowczyk broni się, że to przypadek. Na łamach „PB” tłumaczył, że dokonując transakcji kierował się wyłącznie doświadczeniem giełdowego gracza i nie złamał prawa. Zdaniem Łukasza Dajnowicza, postępowanie administracyjne, które wszczęła KNF, może potrwać kilka miesięcy. Na świadków, obok Andrzeja Bukowczyka, zostaną wezwani członkowie zarządu oraz pracownicy spółki. Jeśli w toku postępowania okaże się, że wiceprezes wiedział o informacjach zawartych w komunikatach i wykorzystał je przy transakcjach, może otrzymać karę wysokości nawet 200 tys. zł.