Nadzór wygrywa z TP

JBR
opublikowano: 08-08-2007, 00:00

Postępowanie w sprawie rekordowej kary dla Telekomunikacji było prowadzone właściwie — uznał sąd. Pytanie, czy kara jest słuszna.

Postępowanie w sprawie rekordowej kary dla Telekomunikacji było prowadzone właściwie — uznał sąd. Pytanie, czy kara jest słuszna.

21 lutego Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) nałożył na TP rekordową karę 339 mln zł za zmuszanie klientów korzystających wyłącznie z neostrady — usług szerokopasmowego internetu — do uiszczania opłat za utrzymanie łącza. Sprawa samej kary czeka na rozpoznanie przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wczoraj jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) zajął się skargą TP, która uważa, że postępowanie przed UKE w sprawie kary w ogóle nie powinno się toczyć.

— UKE chciał, abyśmy przedstawili cennik i regulamin neostrady oraz kalkulację kosztów i wielkość przychodów z ubiegłego roku. Działo się to w styczniu, a my nie możemy wykazać przychodów przed 30 czerwca, kiedy publikowany jest zatwierdzony przez walne raport roczny. Postępowanie powinno zostać zawieszone, ale prezes UKE odmówiła — wyjaśnia radca prawny TP Arwid Mednis.

Przed WSA TP wytoczyła jeszcze inne argumenty za zawieszeniem postępowania: to, że Komisja Europejska bada, czy usługę szerokopasmowego internetu można uznać za usługę telefoniczną, i to, że zdaniem spółki, prezes UKE powinna skonsultować karę z Brukselą.

— Jest to tzw. postępowanie konsolidacyjne, które wszczyna się, gdy decyzja urzędu państwowego może wpłynąć na stosunki handlowe w Unii. TP należy do inwestora zagranicznego i kara ma wpływ na stosunki unijne — uważa mecenas Mednis.

Problem sprowadzał się więc do zbadania, czy w sprawie zaszło tzw. zagadnienie prejudycjalne, od którego rozstrzygnięcia zależy rozstrzygnięcie właściwe w sprawie kary. WSA uznał, że zagadnienia takiego nie było.

— Zatwierdzenie raportu rocznego przez WZA nie jest rozstrzygnięciem, a WZA spółki nie jest organem państwa. Nie należało też czekać na Komisję Europejską, bo ta przeprowadza analizę rynku na podstawie nowych przepisów prawa telekomunikacyjnego, a to postępowanie toczyło się na podstawie dawniejszych — uzasadniła sędzia Olga Żurawska-Matusiak.

Wyrok jest nieprawomocny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JBR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu