Naga prawda o polskiej modzie

Justyna SmolińskaJustyna Smolińska
opublikowano: 2026-01-23 12:08

Czy w Polsce da się szyć etycznie, zachowując rentowność, gdy koszty szycia rosną, a także co jest największym luksusem w modzie – logo czy pewność co do pochodzenia materiału – m.in. o tym rozmawiamy ze współwłaścicielką marki Nago. Patrycja Jabłkowska tłumaczy, dlaczego postawiła na „nagą prawdę" w produkcji, opowiada o historii firmy oraz o kulisach i wyzwaniach budowania transparentnego biznesu odzieżowego.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Patrycja Jabłkowska, współwłaścicielka marki Nago, podkreśla, że nazwa firmy od początku miała odzwierciedlać to, że materiały są ekologiczne, a firma szyje w Polsce i niczego nie ukrywa. Miała to być naga prawda o produkcji.

– Marka powstała w 2019 r. i miała szyć ubrania pasujące na różne sylwetki z jak najlepszej jakości certyfikowanych materiałów. W tym czasie materiały certyfikowane nie były tak popularne jak teraz, więc trudno było znaleźć fabryki, które będą w stanie wykonać takie dzianiny – wspomina Patrycja Jabłkowska.

Jakie są największe wyzwania związane z prowadzeniem biznesu modowego?

– Znalezienie dostawców materiałów to bardzo duży problem i w zasadzie wiecznie poszukujemy miejsc, gdzie możemy znaleźć jakościowe materiały, na których się nie zawiedziemy. Jeżeli chodzi o ceny, to rzeczywiście są bardzo wysokie i szwalnie regularnie je podnoszą, czasami nawet o 20-30 proc. z jednego szycia na drugie – mówi Patrycja Jabłkowska.

Więcej o historii marki, tajnikach produkcji odzieży, największych wyzwaniach i planach znajdziecie w materiale wideo.

Możesz zainteresować się również: