
W opinii Nagela, który jest też szefem niemieckiego banku centralnego, obecne warunki, w tym różne czynniki ryzyka nie dają okazji do zliberalizowania polityki pieniężnej. Uważa, że w gospodarce, zarówno strefy euro, jak i traktowanej globalnie są czynniki, które implikują ugruntowanie i zakorzenienie wysokiej inflacji.
Szef Bundesbanku opowiada się za kontynuacją podwyżek stawek, choć bezsprzecznie cykl zacieśniania, który został rozpoczęty latem ubiegłego roku zbliża się do końca. Twierdzi, że rynek powinien być jednak przygotowany na wzrost stóp podczas majowego posiedzenia EBC.
Bazowa inflacja pozostaje wyzwaniem
Za szczególnie niepokojący czynnik, Nagel uważa inflację bazową, która nie obejmując mocno wahających się cen żywności i energii, lepiej oddane przyszłe trendy cenowe oraz siłę i trwałość tendencji.
Zdaniem Nagela ważne jest obserwowanie oznak spowolnienia wzrostu kredytów w następstwie niedawnych napięć finansowych. Powiedział jednak, że nie ma niebezpieczeństwa wystąpienia systemowego kryzysu bankowego.
