Warszawa jest na 79. miejscu na świecie pod względem otwartości dla turystów — wynika z opublikowanego pod koniec października przez TravelBird raportu na temat zrównoważonej turystyki. Chodziło o zbadanie otwartości 500 najpopularniejszych wśród turystów miast na świecie w czasach, gdy coraz częściej mówi się o turystyce nie w kontekście jej wkładu do lokalnego PKB, ale problemów związanych ze zbyt dużą liczbą turystów i jej negatywnym wpływie na lokalne społeczności i środowisko.
Najbardziej przyjaznym dla turystów miastem świata okazał się Singapur, który ma najlepsze lotnisko na świecie (według autorów rankingu). Za nim uplasowały się Sztokholm i Helsinki. Aby ocenić poszczególne miasta, autorzy wzięli pod uwagę takie czynniki, jak: otwartość obsługi na lotniskach i dworcach, bezpieczeństwo, poziom zadowolenia mieszkańców, ich otwartość na turystów oraz stopień znajomości języka angielskiego, a także „przeładowanie ruchem turystycznym”.
Wśród miast, które mają największy problem z tym ostatnim, na pierwszym miejscu znalazła się Barcelona. Katalońskie media coraz częściej piszą o negatywnym nastawieniu mieszkańców do turystów (w wakacje zdarzyło się, że wycieczka została obrzucona jajami). Za stolicą Katalonii wylądowały Bombaj i Amsterdam. Pod tym względem wysoko wylądowała również Warszawa — znalazła się na 26. miejscu.
