Najbogatsi wagarowicze

Pierwszy dzień wiosny to wymarzony dzień na wagarowanie. Życiorysy najbogatszych ludzi świata pokazują, że bycie szkolnym leserem często się opłaca

Zjawisko porzucania szkoły przez dzisiejszych miliarderów jest tak powszechne, że powstało nawet na anglojęzycznej Wikipedii poświęcone im hasło. Na podstawie rankingu miliarderów „Forbesa” w 2009 r. autorzy hasła naliczyli takich bogaczy 32 i wyliczyli łączną wartość ich majątków netto na 246 mld USD.

Larry Ellison — adoptowany przez wujostwo — rozpoczynał i rzucał aż dwie uczelnie, by potem uznać, że bardziej opłaca mu się zarabianie na umiejętnościach informatycznych. Wyjechał do Kalifornii, gdzie pracował w Ampeksie przy bazie danych zwanej Oracle dla CIA. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

Larry Ellison — adoptowany przez wujostwo — rozpoczynał i rzucał aż dwie uczelnie, by potem uznać, że bardziej opłaca mu się zarabianie na umiejętnościach informatycznych. Wyjechał do Kalifornii, gdzie pracował w Ampeksie przy bazie danych zwanej Oracle dla CIA. [FOT. BLOOMBERG]

Jedni wagarowali, bo musieli: zmuszała ich do tego sytuacja materialna rodziny. Inni wagarowali, bo mieli już ciekawsze rzeczy do roboty niż siedzenie na wykładach, zdawanie testów i pisanie prac dyplomowych.

O leserstwie jednych wie cały świat, innych o wagarowanie nikt by nie podejrzewał. Najsłynniejsi wagarowicze wśród miliarderów to bez wątpienia Bill Gates (drugi na liście najbogatszych ludzi świata), Mark Zuckerberg oraz zmarły już Steve Jobs. Wszyscy trzej to Amerykanie, którzy rzucili studia, aby rozkręcać swój pierwszy biznes oparty na informatycznej pasji.

Informatyczna pasja to zresztą powód do rzucania szkoły także wielu innych bogaczy. Tak samo zrobił założyciel Oracle’a Larry Ellison, twórca Google’a Larry Page, współpracownik Billa Gatesa Paul Allen czy twórca Della — Michael Dell.

Niektórzy z nich potem, już jako dobrze prosperujący biznesmeni, kończyli studia (Larry Page), innym dyplom wyższej uczelni nie był do niczego potrzebny.

Dominujący jednak model wśród miliarderów wagarowiczów to porzucanie edukacji na jej wczesnym etapie z powodu niedoborów finansowych rodziny. Tak było m.in. ze słynnym inwestorem Warrenem Buffettem, najbogatszym Europejczykiem Amancio Ortegą, magnatem kasyn w Las Vegas Sheldonem Adelsonem, najbogatszym Azjatą Li-Ka Shingiem czy założycielem IKEA Ingvarem Kampradem. Średni wiek, w jakim porzucili edukację, to 13-15 lat.

Warren Buffett wagarował, żeby sprzedawać cukierki i gazety od domu do domu, podobnie Sheldon Adelson. Ingvar Kamprad rzucił szkołę m.in. z powodu silnej dysleksji i sprzedawał ludziom po domach różne drobiazgi. W końcu przerzucił się na meble i kilka lat potem założył IKEA.

Amancio Ortega przestał się uczyć, żeby handlować damską odzieżą, a Li-Ka Shing — żeby pracować w fabryce, którą potem, już jako dorosły człowiek, przejął i rozwinął w dochodowy biznes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Najbogatsi wagarowicze