Najcenniejsze auto bez kierowcy

Zmarł właściciel rzadkiego i cennego egzemplarza ferrari z lat 60. Rynek spekuluje o przyszłości auta

Jeden z najbardziej pożądanych samochodów na świecie stracił swojego kierowcę, gdy milioner Preston Henn zmarł w wieku 86 lat — poinformowała agencja Bloomberg. Wiele wskazuje na to, że chodzi o najcenniejszy samochód na świecie, za który kolekcjonerzy oddaliby wszystko.

ODPORNY NA OFERTY:
Zobacz więcej

ODPORNY NA OFERTY:

Preston Henn wielokrotnie odrzucał oferty od kolekcjonerów gotowych wyłożyć fortunę na kupno wyścigowego ferrari. Dekadę temu pewien Japończyk oferował ponoć 40 mln EUR, ale usłyszał zdecydowane „nie”. INSTAGRAM

Bloomberg szacuje, że sportowe ferrari w przypadku znalezienia się na aukcji może przetestować wycenę sięgającą nawet 100 mln USD, co byłoby absolutnym rekordem na rynku klasycznych aut. Szaleństwo na punkcie żółtej wyścigówki nie musi dziwić. Chodzi o ferrari 275 GTB/C speciale z 1964 r. To specjalna wersja cenionego przez kolekcjonerów modelu włoskiej marki. Literka „C” oznacza słowo „competizione”, czyli „zawody”.

Chodzi zatem o auto przygotowane do ścigania, a producent stworzył w tej wersji zaledwie trzy sztuki. Normalne 275 GTB są wyceniane na około 2,4 mln USD. Ile warte może być auto Prestona Henna? Tyle, ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić. Kilka lat temu podobny egzemplarz uzyskał na aukcji cenę 29,4 mln USD, ale Brian Rabold, wiceprezes ds. wyceny w Hagerty Group, szacuje, że ferrari Prestona Henna może sięgnąć kwoty 50-75 mln USD. Kolekcjonerzy mogą jednak zaskoczyć rynek i dać jeszcze więcej.

— To okazja w rodzaju z tych „raz w życiu” i jestem przekonany, że są ludzie, którzy interesują się tym samochodem od dawna — twierdzi Brian Rabold.

Na razie auto pozostaje własnością żony Prestona Henna i jego dzieci. Ferrari jest klejnotem w kolekcjonerskiej koronie ekscentrycznego milionera. Preston Henn dorobił się na popularnych w USA kinach na wolnym powietrzu i gigantycznym pchlim targu Swap Shop, który odwiedza rocznie 12 mln osób.

Serwis Motor Authority poinformował, że rodzina odziedziczyła kolekcję, w której są m.in. bolid Formuły 1, którym ścigał się Michael Schumacher, porsche 962, które wygrało wyścig 24 godziny Daytona, a także ford GT, maserati MC12 i porsche 918 spyder. Wartość 30-konnego ferrari 275 GTB/C speciale podbija zresztą nie tylko historia samego auta, ale także zmarłego pod koniec kwietnia właściciela.

Przedsiębiorca sam brał udział w wyścigach samochodowych, posiadał też zespół. Prestonowi Hennowi nie zawsze było po drodze z Ferrari. Ron Vogel, przyjaciel zmarłego milionera, powiedział Bloombergowi, że Henn wielokrotnie odrzucał propozycje Ferrari, które chciało wystawić żółtą wyścigówkę w swoim muzeum. Włosi odmówili natomiast Amerykaninowi sprzedaży nowego i rzadkiego laferrari aperta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najcenniejsze auto bez kierowcy