Najem odrabia straty

Bernard Waszczyk, Open Finance
09-12-2010, 12:21

Po stosunkowo mocnym październikowym spadku, w listopadzie rentowność najmu mieszkań odrobiła część strat. Nadal jednak obligacje skarbowe są zyskowniejszą inwestycją.

Średnia rentowność najmu mieszkań dla siedmiu wybranych miast w listopadzie powróciła powyżej poziomu 4 proc., osiągając wartość dokładnie 4,06 proc. netto. To o 0,13 pkt proc. więcej niż przed miesiącem. Przypomnijmy, że w październiku, wskaźnik liczony przez Open Finance na bazie ofert najmu zamieszczonych w portalu Domiporta.pl, zanotował stosunkowo mocny spadek (o 0,21 pkt proc.). Wiązaliśmy to wówczas z zakończeniem „studenckiego szczytu” przed startem roku akademickiego. Ostatni odczyt sugeruje, że po sezonowym dołku sytuacja powraca do normy.

Stawki najmu wzrosły w pięciu na siedem monitorowanych miast, zaś w dwóch (Gdańsk, Gdynia) spadły. Średnia zmiana dla całej siódemki wyniosła plus 2,38 proc. Największy wzrost zanotowaliśmy w Łodzi (aż o 9,19 proc.). Następne w kolejności były Poznań (wzrost o 3,95 proc.) oraz Warszawa (wzrost o 2,91 proc.). Duża zmiana w Łodzi może wynikać ze stosunkowo, na tle pozostałych miast, małej liczby ofert najmu. W takiej sytuacji mogą występować tego typu wahnięcia. Spadki w Gdańsku i Gdyni były raczej delikatne i wyniosły, odpowiednio: -0,42 i -0,84 proc.

Podobnie jak przed miesiącem, także w listopadzie spadła ogólna liczba ofert najmu – o 4 proc. Dynamika spadku jednak wyhamowuje, bo przed miesiącem było to 8,5 proc. Najwięcej ofert ubyło w Gdańsku i Gdyni (po ok. 30 proc.). Podaż zmalała też w Łodzi (o 8 proc.) i Warszawie (o 5 proc.). Za to większy wybór mają osoby planujące wynajem mieszkania w Krakowie (wzrost o 7 proc.) i Wrocławiu (wzrost o 6 proc.), a także w Poznaniu, choć tu wzrost był kosmetyczny – 1 proc.

Rozważając wydatek kilkuset tysięcy na zakup mieszkania z przeznaczeniem pod wynajem, warto się zastanowić i dobrze policzyć, czy warto brać sobie na głowę dodatkowe obowiązki, czy może lepiej poszukać równie zyskownego, a jednocześnie mniej angażującego zajęcia.

Listopadowy wzrost wskaźnika rentowości najmu do 4,06 proc. netto spowodował, że pod względem zyskowności wyprzedził on lokaty bankowe, które – choć ich średnie oprocentowania nieznacznie wzrosło – dają średnio 3,94 proc. netto w przypadku depozytów zakładanych na rok. Polepszyła się też oferta obligacji skarbowych. Papiery dziesięcioletnie (nazwa skrócona EDO), sprzedawane w grudniu br., począwszy od drugiego roku życia obligacji, oferują marżę w wysokości 3 pkt proc. Przy ostatnim odczycie inflacji na poziomie 2,8 proc., daje to roczne odsetki na poziomie 5,8 proc. brutto, czyli 4,7 proc. netto, a to już jest zdecydowanie wyżej od naszego wskaźnika średniej rentowności najmu.

Trzeba oczywiście pamiętać, że z dostępnych ofert lokat bankowych uda się wybrać wyżej oprocentowane niż prezentowana średnia. Ale także rentowność najmu należy obliczyć dla konkretnego przypadku, pamiętając, że na wynik obliczeń mają nie brane tu pod uwagę czynniki, takie jak dłuższe niż 1,5 miesiąca rocznie okresy przestojów, koszty remontów czy wreszcie zmiana wartości samego mieszkania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bernard Waszczyk, Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Najem odrabia straty