Sądzę, że czas odreagowania spadków już się rozpoczął. Na początku 2009 r. największe giełdy świata i nasza powinny powoli odbijać w górę. Dla wielu zarządzających już teraz może rozpocząć się czas akumulacji akcji. Będą chcieli wyłowić spółki niezadłużone, które będą w stanie poprawiać wyniki.
Z satysfakcją mogę przyznać, że te kryteria spełnia Mostostal Zabrze. Nie jesteśmy zadłużeni, w 90 proc. finansujemy się z własnego kapitału i posiadamy portfel zamówień wypchany po brzegi. Uważam, że w 2009 r. będziemy jedną z niewielu spółek na giełdzie, która potrafi dynamicznie poprawiać wyniki.
Nie narzekamy na brak kontraktów i już w tym roku chcemy osiągnąć przychody ponad 1 mld zł. Przed Mostostalem Zabrze widzę duże perspektywy rozwoju i dlatego mam zamiar dokupować akcje.