Oficjalna prognoza Narodowego Banku Polskiego dotycząca wzrostu gospodarczego w 2013 roku to 1,5 proc. W budżecie zapisano 2,2 proc. i pod koniec stycznia Belka mówił, że uważa iż takie założenie jest „realistyczne”.
- Nie martwimy się całkowicie o inflację. Naszym zmartwieniem jest oczywiście niski wzrost – mówi obecnie prezes NBP. - To, co ważne, to fakt iż minęliśmy już punkt zwrotny, myślę, że najgorsze jest już za nami – dodał.
Zdaniem Belki, Polska powinna osiągnąć wyższy wzrost niż 1,2 proc. zapisane w „zimowej” prognozie Unii Europejskiej.
- To nie oznacza, że 2013 rok będzie „różowy”, co wynika z sytuacji wokół nas – powiedział prezes NBP. - Myślę, że nastąpi odbicie gospodarcze, prawdopodobnie już jesteśmy w fazie stopniowego odbicia – dodał.
Belka odmówił odpowiedzi na pytanie, czy będą kolejne obniżki stóp procentowych w Polsce. Jego zdaniem, średnia stopa inflacji w 2013 roku będzie wynosić „około 1,5 proc.”.
