Najlepsi analitycy stawiają na złotego

opublikowano: 09-01-2014, 00:00

Ranking „PB”: Maciej Reluga i Marcin Sulewski z BZ WBK liczą na spadek kursu euro do 4 zł na koniec roku

Zespół ekonomistów BZ WBK, kierowany przez Macieja Relugę, na pierwsze miejsce zestawienia wskoczył we wrześniu i pozycji tej nie oddał do końca roku. To pierwszy w historii triumf specjalistów banku w naszym rankingu, po… przedostatniej lokacie w 2012 r. i miejscach w czołowej piątce w latach 2008-11.

Na podium zmieścili się też: Marcin Mróz, główny ekonomista Grupy Copernicus (przed rokiem czwarty) oraz Marcin Mrowiec z Banku Pekao, który ranking wygrał 4 razy, w tym w 2012 r. To trójka, która od lat rzadko wypada ze ścisłej czołówki. Najlepsi analitycy walutowi w Polsce zgodnie prognozują umocnienie złotego w styczniu. Ich zdaniem, za euro na koniec miesiąca trzeba będzie zapłacić 4,14-4,15 zł, za dolara 3,02-3,04 zł, a za franka 3,36-3,38 zł. Mediana prognoz 12 analityków jest nieco wyższa i wynosi dla kursu EUR/ PLN 4,17 zł, dla USD/PLN 3,01 zł, a dla CHF/PLN 3,38 zł.

— W 2013 r. złoty był czwartą najsilniejszą walutą do euro i dolara spośród walut rynków rozwijających się. Przełom roku stoi pod znakiem wzrostu kursów EUR/PLN i USD/PLN w większej skali niż choćby w przypadku tureckiej liry czy walut państw Ameryki Łacińskiej. Nasze prognozy produkcji przemysłowej, budowlanej czy sprzedaży detalicznej za grudzień są jednak powyżej konsensu rynkowego i powinny pomóc zapomnieć o nieco rozczarowującym PMI dla przemysłu, opublikowanym na początku 2014 r. Dlatego kolejne tygodnie stycznia mogą stać pod znakiem odrabiania strat przez złotego do głównych walut — mówi Marcin Sulewski, analityk BZ WBK.

Ci eksperci, którzy przewidują odwrotny scenariusz, obstawiają przede wszystkim umocnienie dolara do euro, a w ślad za tym większą przecenę złotego do amerykańskiej waluty niż do europejskiej.

— Odpływ kapitału ze strefy euro w wyniku transferów odwrotnych do wcześniejszej repatriacji przez europejskie banki komercyjne, rosnące oczekiwania na łagodzenie polityki monetarnej oraz spodziewane gładkie porozumienie budżetowe w Kongresie USA powinny w styczniu pociągnąć EUR/USD w dół — uważa Konrad Białas z Alior Banku.

— Sile dolara sprzyjać będą poprawiające się dane makro z USA, a co za tym idzie perspektywa intensyfikacji ograniczania programu luzowania ilościowego (tzw. QE) — dodaje Szymon Zajkowski z DM TMS Brokers. Marcin Sulewski z BZ WBK uważa, że ograniczenie QE nie przeszkodzi w stopniowym umacnianiu się naszej waluty do końca roku, ale jedynie zmniejszy jego tempo.

— Przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego, znaczące ograniczenie zewnętrznej nierównowagi i oczekiwany wzrost dysparytetu stóp procentowych pod koniec roku pozwolą, naszym zdaniem, na umiarkowaną aprecjację złotego w najbliższych kwartałach — mówi Marcin Sulewski, który prognozuje, że kurs EUR/PLN obniży się do 4 zł lub nawet poniżej tej bariery do końca roku, a za dolara trzeba będzie płacić poniżej 2,9 zł.

Specjalista BZ WBK ma też dobre wieści dla zadłużonych we franku. Jego zdaniem, oprawa sytuacji w globalnej gospodarce i spadek obaw o peryferia strefy euro zmniejszy popyt na bezpieczniejsze aktywa i frank straci na wartości do euro. — Wzrost EUR/CHF nawet do 1,30 na koniec 2014 r. przyczyni się do spadku CHF/PLN do około 3,10 zł — prognozuje analityk BZ WBK.

Najlepsi w prognozowaniu kursów walut w 2013 r.

Na wykresach przedstawiono typy lidera rankingu najlepiej prognozujących ekonomistów i analityków w ankiecie „PB” z ostatnich 12 miesięcy na tle rzeczywistych, rocznych notowań EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN. Zasady rankingu się nie zmieniły. Każdy z uczestników na początku miesiąca (np. 2 stycznia) podaje prognozę dla wymienionych par walutowych na koniec miesiąca (np. na 31 stycznia). Wygrywa ten, którego prognozy są najbliższe rzeczywistych notowań.

Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu