Najlepsza strategia to stanąć z boku

MWIE
opublikowano: 2012-04-17 00:00

GIEŁDY

Spadek indeksu S&P500 o 3 proc. od początku miesiąca to dopiero początek większej korekty, uważa Brent Donnelly, trader banku Nomura. Jego zdaniem, rynek zaczyna dyskontować spowolnienie w Chinach oraz coraz mniejsze szanse na kolejny program skupu aktywów przez Fed.

— W tym momencie jeszcze nie wiadomo, czy stoimy u progu podobnych zawirowań jak w zeszłym roku, czy tylko przejściowej korekty, po której indeksy szybko powrócą do szczytów — oceniał Brent Donnelly.

W najbliższych miesiącach w Europie równie prawdopodobny jest powrót kryzysu wraz z zakończeniem operacji LTRO i wyborami w Grecji i Francji, jak i kolejne miesiące spokoju, dzięki kolejnym interwencjom funduszy stabilizacyjnych i dokapitalizowaniu hiszpańskiego systemu finansowego. W przypadku USA korzystne scenariusze są dwa.

To przejęcie przez największą gospodarkę świata roli motoru globalnego ożywienia lub — w przypadku kolejnych słabych danych — kolejny program wsparcia rynków przez Fed.

Negatywny scenariusz dla USA byłby natomiast najbardziej prawdopodobny, gdyby dane dalej się pogarszały, ale Fed nie spieszył się ze wsparciem dla gospodarki. Dlatego najlepszą strategią według tradera Nomury jest pozostawanie z boku i obserwowanie rozwoju wydarzeń.