Według wyliczeń Bloomberga, kto pożyczył dolary i kupił za nie papiery dłużne denominowane w rublach zarobił od 1 stycznia 9,4 proc. To trzykrotnie więcej niż w przypadku transakcji z wykorzystaniem drugiej w rankingu waluty, szwajcarskiego franka.

Rubel umocnił się o 5,3 proc. od początku roku, najmocniej wśród 31 głównych walut. Stopa procentowa w Rosji wynosi 14 proc. Jest trzecia pod względem wielkości wśród gospodarek EMEA.
- Wciąż jest możliwość większego zysku na tym carry trade – uważa Igor Wajn, szef Renaissance Capital w Moskwie. - Krajowi inwestorzy byli pierwszymi, którzy weszli do gry. Wydaje się sensowne, że zagranica także będzie zainteresowana taką transakcją – dodał.
Bloomberg przypomina, że inwestorzy, którzy zrobili carry trade na rublu w trzecim kwartale ubiegłego roku zanotowali 12 proc. straty, a w czwartym stracili aż 33 proc.