14 proc. ocenia klimat bardzo dobrze, 45 proc. dobrze, 39 proc. średnio, 2 proc. źle, ani jeden respondent nie uważa, że jest bardzo źle.



97 proc. respondentów zainwestowałoby w naszym kraju ponownie, a 2/5 upatruje szans na możliwości biznesowe w Planie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, wynika z badania Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych przeprowadzonego we współpracy z firmą audytorsko-doradczą Grant Thornton i bankiem HSBC.
- Wdrażamy kompleksowy system polityki inwestycyjnej, który usprawni proces obsługi inwestorów, a tym samym zwiększy atrakcyjność inwestycyjną naszego kraju. Inwestorzy mogą już korzystać z szerokiej oferty instrumentów finansowo-doradczych, które zintegrowaliśmy pod skrzydłami Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. Konsekwentnie wdrażamy też pakiet ułatwień dla przedsiębiorców w ramach Konstytucji dla Biznesu - mówi Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister rozwoju i finansów.
Największymi atutami Polski są czynniki makroekonomiczne, silne kadry i zasoby materialne. Wśród czynników makroekonomicznych wyróżniają się: wartość rynku wewnętrznego (średnia ocenia 3,95 pkt), stabilność ekonomiczna (3,88 pkt) i dostęp do finansowania (3,64 pkt). Jeśli idzie o pracowników, to inwestorzy zagraniczni cenią przede wszystkim wydajność pracy (3,78 pkt), lojalność (3,77 pkt) i dostępność wykwalifikowanych kadr (3,68 pkt). Zasoby materialne to: dostępność surowców, materiałów i komponentów (3,85 pkt), stan infrastruktury (3,7 pkt) i jakość gruntów inwestycyjnych (3,62 pkt).
– Aktywność inwestorów, nacechowana wysokim odsetkiem reinwestycji i wyrażona największą liczbą miejsc pracy w Europie Środkowo – Wschodniej, powstałych na skutek Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych, to certyfikat wysokiej jakości oferty inwestycyjnej Polski – zaznacza Tomasz Pisula, prezes PAIIZ.
Najgorzej oceniane są jakość prawa gospodarczego, biurokracja i rozliczanie podatków. Prawo jest mało stabilne i przewidywalne (inwestorzy przyznali w tej kategorii 2,6 pkt), a przepisy są niejasne i niespójne (3,1 pkt). Biurokracja wciąż utrudnia życie, co pokazują słabe wyniki w takich kategoriach, jak: efektywność sądownictwa gospodarczego (2,74 pkt), uciążliwość inspekcji i kontroli (3,11 pkt), proces uzyskiwania licencji i koncesji (3,33 pkt), ochrona praw inwestorów (3,37 pkt) czy zakładanie firmy (3,44 pkt). W podatkach inwestorzy słabo oceniają formalności związane z podatkami (2,83 pkt) i wysokość obciążeń fiskalnych (3,05 pkt).
– Z roku na rok w Polsce powstaje coraz więcej nowych przepisów. Chcąc być na bieżąco ze wszystkimi, przedsiębiorca powinien teoretycznie poświęcić na czytanie aktów prawnych każdego dnia roboczego ponad cztery godziny – ocenia Przemysław Polaczek, partner zarządzający, Grant Thornton.
Wśród państw, z których inwestorzy najlepiej oceniają rodzimy rynek, przoduje Belgia (4,2/5 punktów). Zaraz za nią ex aequo uplasowały się Austria i Francja (po 4). Na drugim biegunie wyników badania znajdują się Duńczycy (3,25) oraz Irlandczycy i Szwajcarzy (po 3,3). Jednak te najniższe tegoroczne noty są znacznie wyższe niż średnia z dziesięcioletniego okresu badań.

- Znajdując się w sercu Europy i będąc częścią Unii Europejskiej, Polska ma szansę stać się bramą do pond 500-milionowego wspólnego dla firm i inwestorów z Chin oraz z innych krajów Dalekiego Wschodu. Wyzwaniem dla naszego kraju jest zainteresowanie tych rosnących w siłę inwestorów naszym krajem przy jednoczesnym dbaniu o relacje z inwestorami z rynków z Ameryki Północnej i Europy, które od lat są kluczowymi dostawcami kapitału na świecie – podkreśla Michał H. Mrożek, prezes zarządu HSBC Bank Polska.