Kruszec zdrożał w tym roku o 19 proc., czemu sprzyjały obniżki stóp procentowych przez banki centralne, a także szereg czynników niepewności, jak brexit, groźba recesji, czy niepokoje społeczne w Hongkongu i Chile. Dodatkowo mocniej niż w minionych latach rosły zakupy złota przez banki centralne i fundusze ETF.
We wtorek kurs złota na rynku spot rósł nawet o 0,7 proc. do 1525,38 USD za uncję. Był najwyższy od 25 września.
Duży wzrost ceny złota w kończącym się roku nie będzie kontynuowany w przyszłym, uważa szereg analityków, m.in. z JP Morgan Asset Management.
- Jest bardzo mało środowisk, w których złoto radzi sobie dobrze, a w 2020 roku niekoniecznie będziemy mieli z nimi do czynienia – powiedziała Hannah Anderson, strateg globalnych rynków w JP Morgan. – Kiedy dojdzie do następnego pogorszenia uważam, że to obligacje będą wciąż aktywami defensywnymi – dodała.
David Song, strateg DailyFX wskazuje jednak, że złagodzenie sporu handlowego USA i Chin nie oznacza braku potrzeby „bezpiecznych przystani”, bo mogą pojawić się inne konflikty.
- Groźba wojny handlowej USA z Unią Europejską budzi poważne obawy – stwierdził.