Mimo znaczących zwyżek w ostatnich dniach w piątek główne indeksy nowojorskiej giełdy nie poddają się korekcie. Po półtorej godziny handlu S&P500 oraz Dow Jones zyskują po 0,1 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 0,3-procentowym plusie. Główny indeks, który w czwartek po raz pierwszy od siedmiu tygodni zamknął się powyżej pułapu 2 000 punktów, zmierza do zamknięcia tygodnia największą zwyżką od początku roku. Opublikowane w czwartek protokoły z wrześniowego posiedzenia amerykańskich władz monetarnych pokazały ostrożność decydentów w sprawie podwyższania stóp, nawet mimo panującego w gospodarce ożywienia.
- Decydenci starają się zachować ostrożność, jednak nie panikują, jeśli chodzi o perspektywy globalnej gospodarki. Zobaczymy, czy S&P500 zdoła się utrzymać powyżej bariery 2 tysięcy punktów – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Brian Jacobsen, główny strateg towarzystwa Wells Fargo Advantage Funds.
Kupujący nadal przeważali także w Europie. Frankfurcki DAX zyskiwał 1,1 proc., wychodząc najwyżej od trzech tygodni. Paryski CAC40 rósł o 0,5 proc., a warszawski WIG zakończył handel 1,0 proc. nad kreską. Za oceanem nastrojów nie popsuł nawet inaugurujący sezon wyników kwartalnych fatalny raport aluminiowego giganta Alcoa. Gorsze od oczekiwań okazały się zarówno zyski, jak i sprzedaż. W przyszłym tygodniu wyniki poda 35 spośród 500 spółek należących do głównego indeksu giełdy nowojorskiej.
