Budowa dwóch ostatnich bloków węglowych i założenie plantacji wierzby ekologicznej — takie zadania stoją przed filarem opolskiej gospodarki.
— Nie jestem zaskoczony wygraną w konkursie Filary Polskiej Gospodarki w naszym województwie. Spółka ma bowiem majątek produkcyjny, znakomitą załogę i kontrakty, które zapewniają jej stabilne działanie — ocenia Henryk Szendera, były prezes Elektrowni Opole, obecnie członek zarządu holdingu BOT Górnictwo i Energetyka.
Od 20 października 2004 r. w związku z objęciem nowej funkcji przez Henryka Szenderę na stanowisko prezesa powołano Józefa Szwedę.
Węgiel i zielona energia
Elektrownia w Opolu jest najmłodszym w Polsce przedsiębiorstwem tego typu. Najstarsze bloki węglowe mają 11 lat.
— Zakład wciąż jest niedokończony. Z zaplanowanych 6 bloków na realizację czekają ostatnie dwa. Planujemy też budowę szklarni o powierzchni 30 ha oraz nasadzenia wierzby energetycznej. Byłby to początek plantacji, którą później prowadziliby rolnicy indywidualni. Jako jedna z dwóch elektrowni w Polsce Opole ma koncesję na spalanie wierzby — wylicza Henryk Szendera.
Dbałość o środowisko naturalne znalazła potwierdzenie w certyfikacie ISO 14001.
Trzy „E”
Henryk Szendera uważa, że biznes powinien opierać się na ekonomii, etyce i ekologii.
— Wdrożyliśmy system społecznej odpowiedzialności. Jego adresatami są nie tylko pracownicy, klienci czy partnerzy przedsiębiorstwa — podkreśla Henryk Szendera.
Spółka sponsoruje m.in. drużynę siatkarską, zawody sportowe dla młodzieży oraz teatr Eco Studio w Opolu.