Najniższa płaca wystrzeli do 3,5 tys. zł

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2022-05-20 08:29

Rząd chce od 1 stycznia 2023 r. podnieść płacę minimalną do 3350 zł, a od 1 lipca do 3500 zł. Biznes uważa, że za dużo, a związkowcy, że za mało.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak wzrośnie płaca minimalna w 2023 r
  • jakie oczekiwania mają pracodawcy i związkowcy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W czwartek na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego przedstawiciele pracodawców, związków zawodowych i rządu dyskutowali na temat wzrostu płacy minimalnej w przyszłym roku. Jest bardzo prawdopodobne, że w 2023 r. wzrost najniższej krajowej będzie rekordowy. Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, poinformowała, że rząd zamierza mocno podnieść płacę minimalną.

Prezenty dla wyborcy:
Prezenty dla wyborcy:
Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, lubi dawać pieniądze obywatelom. Już zapowiedziała 14. emeryturę, a teraz rekordowy wzrost płacy minimalnej.
Marek Wiśniewski/Puls Biznesu

— Minister Maląg poinformowała, że rząd chce od 1 stycznia 2023 r. podnieść płacę minimalną do 3350 zł brutto, a od 1 lipca 2023 r. do 3500 zł — mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Obecnie najniższe wynagrodzenie wynosi 3010 zł. Jeżeli plan rządu zostanie zrealizowany, to jego 500-złotowy wzrost byłby największy w historii.

Co na to partnerzy społeczni?

Pracodawcy stwierdzili, że nie popierają tak wielkiego skoku płacy minimalnej w jednym roku. Związki zawodowe zaś licytują jeszcze wyżej niż rząd — chcą jej wzrostu od 1 stycznia do 3500 zł brutto, a od 1 lipca aż do 3750 zł. Negocjacje zapewne nie będą łatwe i jeszcze potrwają — dodaje Łukasz Kozłowski.

Biznes byłby skłonny zgodzić się na podniesienie płacy maksymalnie o około 400 zł.

Gdy strony (rząd, pracodawcy, związkowcy) nie dogadają się w sprawie najniższej krajowej na następny rok, to jej wysokość samodzielnie ustala rząd w rozporządzeniu. Zapewne tak będzie także tym razem. Zapłacą przedsiębiorcy.