Złożenie odwołania od decyzji organu skarbowego I instancji wymaga poważnego zastanowienia.
W polskim systemie podatkowym przyjęto podejście zakładające bezzwłoczną wykonalność decyzji naczelnika urzędu skarbowego lub dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej. Jeżeli więc z decyzji wynikają zaległości podatkowe, należy je zapłacić od razu — i to wraz z należnymi odsetkami za zwłokę.
Ciężar poprawnego wyliczenia odsetek spoczywa na podatniku — kilka lat temu zrezygnowano z dosyć korzystnego dla przedsiębiorców zapisu nakładającego obowiązek określenia odsetek na organ wydający decyzję, z której wynika zaległość. W rezultacie jedyne informacje o odsetkach za zwłokę zawarte w decyzji będą sprowadzały się do standardowej formułki, iż podatnik jest obowiązany do ich obliczenia i zapłaty.
Obowiązku uiszczenia podatku wynikającego z decyzji nie zmienia fakt złożenia odwołania. Nawet gdy składamy je, mając bardzo mocne przekonanie, że decyzja jest błędna i zostanie uchylona przez dyrektora izby skarbowej, przepisy nakazują zapłatę podatku i odsetek wymierzonych w decyzji. Jedyny wyjątek to decyzje wydane na podstawie przepisów ordynacji podatkowej o tzw. obejściu prawa. W ich przypadku złożenie odwołania jest równoznaczne ze wstrzymaniem wykonania decyzji do momentu, w którym ewentualna skarga na decyzję rozstrzygającą sprawę w II instancji zostanie rozpatrzona przez wojewódzki sąd administracyjny.
Jeżeli decydujemy się na złożenie odwołania od decyzji, organ, który wydał decyzję, może postanowić o wstrzymaniu jej wykonania z urzędu albo na wniosek strony. Wstrzymanie wykonania decyzji przez organ, który ją wydał (względnie organ odwoławczy), jest zasadniczo niezależne od oceny merytorycznej decyzji czy też siły naszych argumentów.
Tu nie ma nic pewnego
Postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji należy do rozstrzygnięć o charakterze uznaniowym. Oznacza to, że nawet jeżeli organ zgodzi się z nami co do istnienia przesłanki wstrzymania wykonania decyzji, to może, ale nie musi zaakceptować nasz wniosek.
Wreszcie kwestia najważniejsza — czy w każdym przypadku składać odwołanie od niekorzystnej dla nas decyzji? Duża część doradców i prawników to zwolennicy poglądu, że „procesować trzeba się zawsze, w końcu im się nóżka powinie”. Bliższe zapoznanie się z przepisami ordynacji podatkowej w połączeniu ze znajomością realiów postępowań podatkowych wskazuje, że tego rodzaju pogląd jest mylny.
Oczywiście, jeżeli mamy poważne argumenty na obronę naszego stanowiska, a zarzuty organu podatkowego zawarte w decyzji są dla nas istotne kwotowo lub „systemowo” (dotyczą kwestii powtarzających się w kolejnych latach), to punktem wyjścia będzie decyzja o złożeniu odwołania. Trochę inaczej może wyglądać sytuacja, jeżeli decyzja jest „nie po naszej myśli” tylko częściowo, a organ ją wydający w odniesieniu do części kwestii zajął stanowisko dla nas korzystne.
Jest ryzyko
W odróżnieniu od rozwiązań przyjmowanych typowo w postępowaniu administracyjnym oraz sądowym, przepisy procedury podatkowej dają podatnikowi dosyć słabą gwarancję, że jego sytuacja w wyniku złożenia odwołania nie ulegnie pogorszeniu. Zasada „reformationis in peius” (niepogarszania sytuacji strony w wyniku odwołania) doznaje w postępowaniu podatkowym kilku istotnych ograniczeń.
I tak, dyrektor izby skarbowej jest uprawniony do wydania rozstrzygnięcia mniej korzystnego dla podatnika od zaskarżonej przez niego decyzji, jeżeli decyzja ta rażąco narusza prawo albo interes publiczny. Ponieważ wskazane przesłanki wydania decyzji na niekorzyść podatnika są w orzecznictwie sądowym interpretowane dosyć ściśle, to znacznie „wygodniejsze” dla organu odwoławczego może okazać się skorzystanie z alternatywnej drogi — przekazanie sprawy do tzw. wymiaru uzupełniającego. Przepis uprawniający Dyrektora do przekazania sprawy do organu I instancji celem zmiany decyzji i zwiększenia kwoty zobowiązania sprawia, że zasada niepogarszania sytuacji strony składającej odwołanie w postępowaniu podatkowym doznaje na tyle istotnego wyłomu, że trudno o niej mówić jako o zasadzie.
Ostatnie ryzyko związane ze składanym odwołaniem dotyczy możliwości przekazania sprawy do organu I instancji celem uzupełnienia zgromadzonego materiału dowodowego, przy jego istotnych brakach. Zdarzają się sytuacje, w której organ I instancji kwestionujący początkowo zasadność poniesienia części wydatków związanych z nabytymi usługami niematerialnymi, po ponownym szczegółowym przeanalizowaniu sprawy dochodzi do wniosku, że wydatki takie powinny zostać podważone w całości.
Andrzej Puncewicz, Jarosław Antosik, menedżerowie w Zespole Postępowań Podatkowych i Sądowych Ernst & Young