Katowicka firma postanowiła się wzmocnić przed ofertą publiczną kilkoma akwizycjami. Liczy, że to pozwoli drożej sprzedać nową emisję.
Zapowiadany wcześniej na przełom marca i kwietnia debiut giełdowy Hyperiona, operatora telekomunikacyjnego, który oferuje transmisję obrazu i głosu oraz dostęp do internetu, nie jest już realny.
— Oferta opóźni się o kilka miesięcy. Powinniśmy ją zrealizować w drugim kwartale przed wakacjami — mówi Rafał Abratański, wiceprezes Internetowego Domu Maklerskiego, który nadzoruje operację.
Grupa pęcznieje
Rzecz w tym, że Hyperion przed upublicznieniem postanowił rozbudować grupę kapitałową.
— Chcemy przejąć, co się da. Kupiliśmy już kilka spółek, negocjujemy następne akwizycje — tłumaczy Tomasz Gajdziński, prezes katowickiej firmy.
Zainteresowania Hyperiona skupiają się na firmach z branży telekomunikacyjnej. Dzięki temu zwiększa bazę klientów. Prezes liczy, że poprzez przejęcia uzyska lepszą wycenę spółki, a co za tym idzie — wyższą cenę za akcje z nowej emisji.
— Spółka ma ciekawe plany konsolidacyjne. Warto więc poczekać z ofertą na ich realizację — kwituje Rafał Abratański.
Pieniądze już są
Hyperion w grudniu zdobył około 10 mln zł z emisji obligacji poza rynkiem publicznym.
— Dzięki temu mamy pieniądze na realizację obecnego etapu programu akwizycji — dodaje Tomasz Gajdziński.
Emisja akcji traktowana jest jako uzupełnienie źródeł finansowania i ma pozwolić na dalsze poszerzanie grupy. Spółka informowała wcześniej, że z obu źródeł — sprzedaży obligacji i akcji — chce uzyskać łącznie około 60 mln zł. Przy czym inwestorzy, którzy kupowali papiery w końcu ubiegłego roku, otrzymają preferencje w trakcie oferty publicznej.
Hyperion zapowiadał na 2005 r. około 1 mln zł zysku i tyle mniej więcej wypracował. W tym wynik ma się dynamicznie poprawić.
— Zakładamy zwielokrotnienie ubiegłorocznych osiągnięć — zapowiada prezes.