Ponad 68,4 proc. z 450 małych i średnich przedsiębiorców badanych przez Kerallę Research na zlecenie Bibby Financial Services nie dostaje swoich pieniędzy na czas, a jedna piąta przyznaje, że ich kontrahenci w ciągu ostatnich sześciu miesięcy płacili gorzej. Zdaniem 38 proc. badanych firm głównym powodem opóźnień jest finansowanie się dłużników ich kosztem. To przecież znacznie tańsze rozwiązanie niż sięgnięcie po pieniądze z innych źródeł — uważają firmy.

Drugim wskazywanym przez badanych powodem opóźnień w regulowaniu zobowiązań są wysokie koszty prowadzenia biznesu, a co trzecia firma podziela opinię, że powodem są problemy z obciążeniami fiskalnymi. Przedsiębiorcy zwracają też uwagę,że opóźnienia wynikają z nieumiejętności skutecznego ściągania należności. Wymieniali także niski poziom moralności płatniczej oraz niepłacenia w odwecie za to, że też nie dostali swoich należności.
Przedsiębiorcy byli również pytani o to, czy zauważają jakiekolwiek prawidłowości w zakresie opóźnień płatności. Dostrzega je jedna trzecia badanych i głównie wymieniają oni branże, w przypadku których ich zdaniem kontrahenci zazwyczaj spóźniają się z płatnościami. Najczęściej wskazywano na branżę budowlaną i deweloperów. Jednocześnie ponad 60 proc. przedsiębiorców nie potrafiło wskazać żadnej cechy, która zwiększałaby ryzyko nieotrzymania płatności od danego kontrahenta.
— To pokazuje, że analiza powodów opóźnień i zapobieganie im w przyszłości nie jest prostym zadaniem — podsumowuje Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.