Najważniejszym źródłem dochodu hoteli nadal pozostaje wynajem pokoi. Na drugim miejscu znalazła się gastronomia oraz organizacja imprez dla firm.
Hotele coraz częściej starają się przygotowywać różnorodne oferty kierowane nie tylko do turystów czy podróżujących biznesmenów, ale także do miejscowej ludności. Organizowane są przyjęcia okolicznościowe typu walentynki, prezentacje kuchni regionalnej czy kameralne imprezy kulturalne. Jednakże przedstawiciele branży oraz analitycy jako główne źródło dochodu hoteli nadal wskazują wynajem pokoi.
— Bez odpowiedniego poziomu obłożenia pokoi nie uzyska się dobrych wyników finansowych. Dlatego jednym z podstawowych wskaźników rentowności hotelu jest współczynnik Revpar, określający przychód finansowy uzyskiwany z jednego pokoju w okresie rozrachunkowym — wyjaśnia Marek Dąbrowski, szef działu hotelowego agencji nieruchomości Colliers International.
Wynajem pokoi przynosi najważniejszą część dochodu zarówno obiektom położonym w atrakcyjnych miejscowościach turystycznych, jak i hotelom wyspecjalizowanym w świadczeniu usług firmom. Coraz częściej jednak inwestorzy starają się stworzyć z imprez towarzyszących niezwykle istotne źródła zarobku. Głównym odbiorcą takich usług są firmy.
— Zakładałem w biznesplanie duży przychód z organizowania imprez firmowych typu konferencje, spotkania integracyjne czy przyjęcia świąteczne. Nie spodziewałem się jednak, że będzie on aż tak wysoki. W związku z tym właściciel hotelu, biuro podróży Mazurkas Travel, zdecydował się rozbudować część konferencyjną. Dopinamy obecnie finansowanie tego projektu. Nowy obiekt będzie miał ponad 2 tys. mkw. powierzchni — wyjaśnia Andrzej Bartkowski, prezes Mazurkas Travel, właściciel hotelu Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim.
Właściciele hoteli podkreślają także znaczenie salonów odnowy biologicznej, klubów fitness oraz rozrywek typu kręgielnia czy dobry nocny klub. Oferta tego typu znacznie wpływa na rentowność obiektów pobytowych.
— Dobrym zarobkiem jest także organizowanie imprez okolicznościowych, np. bali noworocznych, chrzcin, wesel — uzupełnia Andrzej Bartkowski.
Błędem byłoby niedocenienie roli gastronomii, zwłaszcza w hotelach pobytowych położonych w atrakcyjnych miejscowościach. Może być ona wspierana sprzedażą na wynos potraw serwowanych gościom.
— W prowadzonych przeze mnie hotelach w Zakopanem gastronomia ma olbrzymie znaczenie. Jest magnesem ściągającym gości zakwaterowanych także w innych obiektach turystycznych. W hotelu Litwor musiałam nawet powiększać restaurację kosztem tarasu! Dobrym pomysłem okazała się sprzedaż naszych wyrobów turystom. Jeśli smakuje im coś w restauracji, chętnie kupują to do domu — podkreśla Małgorzata Chechlińska, właścicielka Czarnego Potoku i współwłaścicielka hoteli Litwor i Belvedere.
Zdaniem naszych rozmówców, kiedy prowadzi się działalność w branży dotkniętej ostatnio kryzysem, ważny jest każdy, nawet najmniejszy strumyk pieniędzy. Dlatego podkreślają oni znaczenie wynajmu wolnej powierzchni: na kwiaciarnie, kioski, salony piękności czy sklepy. Często w hotelach, zwłaszcza w dużych miastach, projektowana jest powierzchnia komercyjna przeznaczana np. do wynajęcia na biura.