Najważniejszym wydarzeniem dla rynków w środę miała być publikacja „minutes” ze styczniowego posiedzenia FOMC. Inwestorzy czekali na sygnały wskazujące na wolę kontynuacji polityki ilościowego luzowania przez bank centralny. Kiedy na dwie godziny przed końcem sesji dowiedzieli się, że Fed rozważa duże zmiany w programie zakupów aktywów i widać chęć ograniczenia dalszego pompowania płynności, zaczęli sprzedawać akcje. Spowodowało to umocnienie dolara. Jego indeks zyskał 0,7 proc. Umocnienie dolara przełożyło się na spadek notowań surowców i towarów. Widać to było na rynku akcji, gdzie indeks spółek surowcowych stracił najwięcej (-2,8 proc.) spośród indeksów 10 głównych segmentów S&P500. Drugi pod względem wielkości spadek zanotowały spółki z segmentu energii (-1,8 proc.). Najlepiej na tle rynku wypadły segmenty „defensywne”: użyteczności publicznej, usług telekomunikacyjnych (po -0,2 proc.) i dóbr codziennego użytku (-0,1 proc.). Na zamknięciu taniało prawie 90 proc. spółek z S&P500 i Nasdaq 100. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones staniały 24. Najmocniej taniały akcje koncernu aluminiowego Alcoa (-3,3 proc.) i Bank of America (-3,2 proc.). Po przeciwnej stronie tabeli znalazły się gigant telekomunikacyjny Verizon (0,9 proc.) i koncern farmaceutyczny Merck (1,0 proc.).
