
Po półgodzinie handlu na Wall Street i Nasdaq bezsprzecznie rządzą byki. Inwestorzy kupują akcje zadowoleni ze spadku inflacji, co daje nadzieję na wyhamowanie tempa podwyżek stóp procentowych, które groziło nadmiernym zduszeniem gospodarki i ryzykiem recesji.
Roczna stopa inflacji spadła w październiku do 7,7 proc. z 8,2 proc., co oznacza najniższy poziom od stycznia. W czerwcu inflacja osiągnęła najwyższy od prawie 41 lat poziom 9,1 proc.
Innym pozytywnym sygnałem jest to, że tak zwana bazowa stopa inflacji, która nie obejmuje żywność i energię, wzrosła zaledwie o 0,3 proc. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 0,5 proc.
Dynamika zwyżki inflacji bazowej w ciągu ostatniego roku spadł do 6,3 proc. z 40-letniego szczytu 6,6 proc. w poprzednim miesiącu.
Około godziny 16-tej indeks największych blue chipów Dow Jones IA rósł o 2,81 proc. (ponad 914 pkt). Z kolei wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zyskiwał 4,29 proc. Najmocniej drożał technologiczny Nasdaq, którego wartość szybowała o bliski 5,9 proc.
Zniżkuje z kolei rentowność obligacji skarbowych, w przypadku benchmarkowych 10-latek aż o ponad 20 punktów bazowych schodząc poniżej progu 4,0 proc. do 3,88 proc.
Dodatkowym impulsem dla byków jest wypowiedź prezesa Fed z Filadelfii, Patricka Harkera, który stwierdził, że spodziewa się, iż że bank centralny spowolni tempo podwyżek stóp procentowych w nadchodzących miesiącach, gdy polityka pieniężna USA zbliży się do restrykcyjnych poziomów. Jednak, jak zastrzegł „podwyżka o 50 punktów bazowych nadal byłaby znacząca”.

