Amerykańskie rynki akcji odreagowały przecenę z poprzedniej sesji. Inwestorzy kupowali przede wszystkim papiery wzrostowych spółek nowych technologii, które dzień wcześniej były mocno wyprzedawane w związku ze wzrostem rentowności obligacji. We wtorek rentowności obligacji nadal rosły, ale inwestorzy nie zwracali na to już uwagi koncentrując się na niskich cenach. Problem zbliżającego się momentu wyczerpania możliwości finansowania rządu USA także zszedł na drugi plan. Pomogła w tym agencja ratingowa Moody’s, która wskazała, że Demokraci mogą w ostateczności względnie łatwo podwyższyć limit zadłużenia dzięki manewrowi pozwalającemu zrobić to zwykłą większością głosów w Senacie. Opublikowane we wtorek dane makro wywołały mieszane nastroje. Deficyt handlowy USA w sierpniu okazał się rekordowy, a aktywność sektora usług we wrześniu wbrew oczekiwaniom wzrosła. Istotne znaczenie będzie miał jednak dopiero piątkowy raport z rynku pracy.

Na zamknięciu na każde cztery spółki z S&P500 kursy prawie trzech rosły. Popyt przeważał w 9 z 11 głównych segmentach indeksu. Największym cieszyły się akcje najmocniej przecenionych dzień wcześniej spółek IT (1,5 proc.) i usług telekomunikacyjnych (1,6 proc.) oraz napędzanych wzrostem rynkowej stopy spółek finansowych (1,8 proc.). Najsłabsze były „bezpieczne przystanie” rynku akcji, czyli segmenty użyteczności publicznej (-0,2 proc.) i nieruchomości (-0,9 proc.).
Wzrosły kursy 26 z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej rosły kursy Goldman Sachs (3,1 proc.), Microsoftu (2,0 proc.) i UnitedHealth Group (1,7 proc.). Na dole tabeli znalazły się Caterpillar (-0,3 proc.), IBM (-0,7 proc.) i Merck & Co. (-1,8 proc.), który dzień wcześniej był najmocniej drożejącym blue chipem.
Na Nasdaq zdrożało prawie 60 proc. z notowanych na tym rynku ponad 3,9 tys. spółek. Wzrosły kursy niemal wszystkich technologicznych blue chipów o największej kapitalizacji. Wyjątkiem była Tesla (-0,1 proc.), która jako jedyna drożała w poniedziałek dzięki wiadomości o rekordowych dostawach aut. Najmocniej od sierpnia zdrożały akcje Facebooka (2,1 proc.), które straciły dzień wcześniej prawie 5 proc. wartości, najwięcej od listopada, z powodu oskarżeń o świadome ignorowanie negatywnych skutków działań serwisów społecznościowych spółki, a także z powodu ich potężnej awarii w poniedziałek.