WARSZAWA (Reuters) - Dariusz Rosati z Rady Polityki Pieniężnej (RPP) uważa, że do ograniczenia deficytu budżetowego mogłaby się przyczynić podwyżka podatków.
Rząd boryka się obecnie z ciężką sytuacją budżetową i jeżeli nie zostaną wprowadzone cięcia w wydatkach oraz nie zwiększą się dochody, wówczas przyszłoroczny deficyt może wzrosnąć do 11 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) z 3,9 procent planowanych na ten rok.
W artykule opublikowanym we wtorkowej Rzeczpospolitej Rosati napisał, że dla ratowania finansów państwa należałoby rozważyć podwyższenie stawki podatku VAT oraz akcyzy na towary luksusowe.
"Cały pakiet mógłby przynieść wzrost dochodów o około 13-14 miliardów złotych. Zmiany te spowodują wprawdzie przejściowy wzrost cen, ale stanowiąc część całościowego pakietu reformy finansów - nie muszą wywołać zaostrzenie polityki pieniężnej" - napisał Rosati.
Dodatkowo Rosati opowiada się też za likwidacją ulg podatkowych i zamrożeniem obecnych progów. Jego zdaniem należy też uszczelnić cały system i poprawić ściągalność podatków.
Według szacunków Rosatiego działania te pozwoliłyby pozyskać okło 10 miliardów złotych.
Rosati uważa również, że należy rozważyć opodatkowanie dochdów odsetkowych z lokat bankowych, podobnie jak ma to miejsce w wielu krajach europejskich. Nie jest natomiast zwolennikiem wprowadzenia podatku importowego.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))