Według agencji, jest podejrzenie, że Deutsche Boerse i Nasdaq uczestniczą w nielegalnym porozumieniu dotyczącym rynku derywatów.
Rzecznik Deutsche Boerse potwierdził w rozmowie z Bloombergiem, że w poniedziałek w siedzibie spółki niezapowiedzianą wizytę złożyli inspektorzy wysłani przez władze Unii Europejskiej. Rzecznik Nasdaq powiedział, że spółka w pełni współpracuje z UE i wspiera prowadzone dochodzenie.
Bloomberg przypomina, że tzw. naloty o świcie mogą zapowiadać nałożenie kary sięgającej nawet 10 proc. globalnej sprzedaży spółki. Regulator podkreśla, że podejrzenia wobec spółki nie oznaczają iż jest ona winna łamania prawa.
