Inwestorzy doczekali się. Projekt noweli ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym spełnia ich postulaty.
Miesiące przepychanek nie poszły na marne. Wreszcie powstał projekt noweli ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który stwarza szanse na usprawnienie procesu inwestycyjnego. Przewiduje zupełnie nowy model gospodarki przestrzennej.
Obecny pat...
Uchwalona w 2003 r. ustawa sprawiła, że 85 proc. powierzchni kraju pozostało bez planów zagospodarowania przestrzennego, a uzyskanie pozwolenia na budowę stało się horrorem.
— Obecne procedury są skomplikowane i czasochłonne, więc drogie. Co gorsza, to urzędnicy — nie zaś urbaniści — decydują o zagospodarowaniu przestrzennym — twierdzi Marek Poddany ze Związku Firm Deweloperskich.
— Perturbacje związane z planowaniem przestrzennym powodują zatrzymywanie budów, co jest dla nas niezwykle kosztowne — dodaje Stanisław Srokowski z Krajowego Związku Pracodawców Budownictwa.
...i nowy system
Ministerstwo Infrastruktury chciało początkowo tylko poprawiać istniejące rozwiązania. Przejęcie inicjatywy przez resort gospodarki (nowe przepisy przygotował wspólny zespół tych dwóch resortów) i naciski inwestorów sprawiły, że ostatecznie nowelizacja stała się niemal nową ustawą.
— Nowy model opiera się na trzech założeniach: planowanie i zagospodarowanie może następować tylko w oparciu o przepisy, a nie poprzez decyzję administracyjną; warunki zagospodarowania i zabudowy przypisane są do terenu, a nie do inwestora lub konkretnego projektu; zawartość planów jest zróżnicowana w zależności od charakteru gminy — mówi Ryszard Kowalski ze Związku Producentów Materiałów dla Budownictwa.
Gminy będą przygotowywać plany przeznaczenia terenów, zostanie w nich określone, gdzie i co ma się znajdować. Szczegóły znajdą się w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego lub w warunkach zagospodarowania terenu.
Będziemy pilnować
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych popiera projekt, choć ma do niego zastrzeżenia. Ich zasadniczy sprzeciw budzi brak możliwości przekształcenia istniejących już często studium w gminne plany przeznaczenia.
— Popieramy zaproponowany model, ale będziemy przyglądać się poszczególnym zapisom tak, by go nie wypaczyły — zapowiedział wczoraj Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP.
Projekt znajduje się w uzgodnieniach międzyresortowych, potem przyjdzie pora na przyjęcie przez rząd i skierowanie go do Sejmu.