W tym drugim pomagały zaskakująco dobre rezultaty kilku istotnych dla parkietu spółek.

Ostatecznie wskaźnik blue chipów DJ IA na finiszu rósł o 0,40 proc. Indeks szerokiego rynku S&P500 zyskiwał 0,28 proc. Taka sztuka niestety nie udała się technologicznemu Nasdaqowi, który spadł o 0,10 proc.
Na parkiet dotarła kolejna porcja danych makro. Te z rynku nieruchomości przebiły oczekiwania specjalistów. Indeks S&P/Case-Shiller określający zmiany cen w 20 największych amerykańskich aglomeracjach wzrósł w lutym w ujęciu rocznym o 5 proc. co jest najwyższą dynamiką od pół roku.
Zaskoczył natomiast negatywnie odczyt wskaźnika zaufania konsumentów. W kwietniu spadło ono do 95,2 pkt ze 101,4 miesiąc wcześniej, podczas gdy ekonomiści oczekiwali wzrostu do 102,6 pkt.
Rozczarowała nieco publikacja indeksu Fed z Richmond. Wskaźnik określający aktywność wytwórczą w tej części USA co prawda wzrósł z -8 do -3 punktów, ale oczekiwania były nieco wyższe (-2 pkt).
Spośród spółek popularne we wtorek były papiery koncernu farmaceutycznego Merck. Zyskiwały chwilami ponad 5 proc. notując najlepszy wynik od stycznia 2014 r. To zasługa zdecydowanie lepszych niż prognozowano wyników za I kwartał.
W gronie największych amerykańskich blue chipów wzięciem cieszyły się z kolei akcje IBM. W tym przypadku wzrost notowań był następstwem informacji o podwyższeniu kwartalnej dywidendy.
Jedną z ciekawostek wtorkowej sesji była mocna przecena akcji Twittera. Sięgała ona nawet 18 proc. a wywołana została doniesieniami o rozczarowujących wynikach kwartalnych tego popularnego serwisu z mikroblogami. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że raport finansowy "wyciekł" w trakcie sesji.