Amerykańskie giełdy zakończyły czwartkową sesję wzrostami, choć pierwszą ich część zdominowała podaż i wydawało się, że taka sytuacja utrzyma się do końca notowań. W odwróceniu sytuacji pomogła wiadomość, iż Biały Dom nie planuje podwyżki podatków w związku z reformą systemu emerytalnego. Pierwsza połowa sesji na giełdach w USA przebiegała pod dyktando sprzedających. Nastroje popsuły gorsze niż oczekiwano dane makro. Liczba tzw. nowych bezrobotnych wzrosła, a oczekiwano jej spadku. Bardziej, niż prognozowano, wzrosły zapasy hurtowe.
Głównym sygnałem, który uruchomił podaż, była jednak zapowiedź większego spadku sprzedaży kwartalnej liczących się producentów chipów, spółek Xilinx i Altera. Nastroje poprawiły się w drugiej części notowań. Prezydent George W. Bush zapowiedział, że nie będzie podwyżki podatków w związku z reformą systemu emerytalnego, której skutkiem będą mniejsze wpływy do budżetu. Dodatkowo National Semiconductor przedstawił w trakcie sesji doskonałe wyniki kwartalne. Kurs akcji spółki wyraźnie zaczął rosnąć, choć równie wyraźnie spadał w pierwszej części sesji. Wśród blue chipów z indeksu Dow Jones wzrostem kursu wyróżniał się Procter & Gamble, który przedstawił bardziej optymistyczną niż analitycy prognozę wyników.
Europejskie rynki akcji znów kończyły sesje spadkami. Pociągnęły je w dół spółki branży półprzewodnikowej, osłabione wiadomościami z USA. Kolejną sesję taniały akcje francusko-włoskiego STMicroelectronics i holenderskiego ASML. Spadł kurs niemieckiego Infineon Technologies, drugiego europejskiego producenta chipów.