Wiele firm z branż spożywczej, gastronomicznej i handlowej musi przełknąć gorzką pigułkę i rozważyć zmiany w strategii biznesowej. Naukowcy z renomowanej i opiniotwórczej amerykańskiej uczelni, Harvard School of Public Health (HSPH), opublikowali nowe zalecenia żywieniowe pod nazwą Healthy Eating Plate (talerz zdrowego odżywiania), w których krytycznie odnoszą się do konsumpcji wielu popularnych produktów spożywczych. Co ciekawe, naukowcy z Harvardu podkreślają, że ich opracowanie jest odpowiedzią na opublikowane kilka miesięcy wcześniej przez amerykański Departament Rolnictwa (USDA) zalecenia żywieniowe pod nazwą MyPlate (mój talerz). Zarzucają oni USDA, że jego wskazania zawierają braki i uproszczenia, mieszając naukę z interesami potężnego agrobiznesu, co „nie jest receptą na zdrowe żywienie”.
Mocne słowa
Naukowcy z Harvardu twierdzą, że ich zalecenia są wolne od wpływów lobbingu przemysłu spożywczego i opierają się wyłącznie na naukowych danych. Duże kontrowersje, zarówno wśród producentów żywności, handlowców, jak i konsumentów, wywołają na pewno sugestie i zalecenia dotyczące spożycia produktów zbożowych, mleka, soków czy przetworów mięsnych. „Wybieraj zbożowe produkty pełnoziarniste, jak owsianka, chleb razowy czy brązowyryż. Rafinowane produkty zbożowe, takie jak biały chleb czy biały ryż, działają na organizm jak cukier. Ich nadmierne spożycie może zwiększyć ryzyko chorób serca i cukrzycy” — czytamy w zaleceniach naukowców. Mocne słowa padają też w przypadku pokarmów białkowych. „Wybieraj ryby, drób, fasolę i orzechy. Ogranicz spożycie czerwonego mięsa. Unikaj boczku, wędlin w plasterkach i innych przetworów mięsnych” — widnieje na rysunku nowego talerza zdrowego odżywiania. Naukowcy ostrzegają, że regularne jedzenie czerwonego mięsa i przetworów mięsnych nawet w małych ilościach zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy, raka okrężnicy i otyłości. Są również krytyczni wobec mleka i nabiału. „MyPlate rekomenduje produkty mleczne w każdym posiłku, chociaż jest mało dowodów na to, że ich wysokie spożycie chroni przed osteoporozą. Są natomiast istotne dowody na to, że nadmierne spożycie może być szkodliwe (zwiększone ryzyko raka prostaty i jajników)” — piszą naukowcy z Harvardu. Radzą ograniczyć spożycie mleka i produktów mlecznych do 1-2 porcji dziennie. Zalecają także ograniczenie spożycia soków, nawet 100-procentowych soków owocowych, do jednej małej szklanki dziennie. „Soki zawierają tak samo dużo cukru i kalorii jak słodzone napoje gazowane” — uzasadniają naukowcy z HSPH.
Polemiczne głosy
Czy nowe zalecenia żywieniowe Harvarda są zagrożeniem dla prosperity niektórych gałęzi przemysłu spożywczego, gastronomii i handlu? Czy firmy uwzględnią je w swojej działalności, zmienią swoją ofertę lub przekazy reklamowe? — Zalecenia żywieniowe opublikowane przez HSPH nie zmienią w istotnym stopniu podstaw istnienia czy rozwoju wielu gałęzi przemysłu spożywczego. Informacje ze świata naukowego są często sprzeczne, a na pewno nie są już interpretowane jako niepodważalne dogmaty. W zaleceniach, które opublikowało HSPH, jest sporo zdrowego rozsądku, zwłaszcza kiedy mowa o negatywnych skutkach nadużywania w diecie niektórych składników. To jedyne, z czym można się zgodzić bez zastrzeżeń — mówi Marek Moczulski, ekspert z dużym doświadczeniem w kierowaniu firmami spożywczymi. Jego zdaniem, wybory konsumentów są tak złożonym procesem, że żadni naukowcy nie są w stanie radykalnie ich zmienić. — Jedyne, co może być niebezpieczne, to potencjalny wpływ takich teorii czy zaleceń na legislację. Jednak trudno sobie wyobrazić, aby talerz z Harvardu stał się jedynym prawnie dozwolonym pożywieniem na świecie — mówi Marek Moczulski. Walka z niezdrowymi nawykami żywieniowymi konsumentów zatacza jednak na świecie coraz szersze kręgi. Kilka tygodni temu na Węgrzech wszedł w życie tzw. podatek chipsowy, od żywności z wysoką zawartością cukru, tłuszczu i soli. Z kolei w Portugalii lekarze zaapelowali do rządu o podwyższenie opodatkowania żywności typu fast food. Na tym się na pewno nie skończy. Tymczasem przedstawiciele firm podkreślają, że przemysł spożywczy ciągle pracuje nad poprawą jakości produkowanej żywności i jak największą wartością odżywczą. Producenci zmieniają receptury produktów, tak aby obniżyć w nich m.in. zawartość soli, cukru i tłuszczu.