Naukowcy zbadali, dlaczego ludzie się całują

AD, BBC
opublikowano: 2015-07-14 14:42

Romantyczne pocałunki to zachowanie znane jedynie mniej niż połowie ludzkości oraz nieomal zupełnie nieznane u zwierząt - wynika z najnowszych badań opublikowanych w piśmie naukowym "American Antropologist". Raport stara się też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie się całują.

Naukowcy z różnych ośrodków badawczych analizowali zachowania aż 168 różnych kultur z całego świata sprawdzając, czy i dlaczego ich pary całują się w sensie romantycznym. Nie brali przy tym pod uwagę pocałunków rodzicielskich - między rodzicami i dziećmi.

Jon Rawlinson/Flickr CC by 2.0.

Wynik badań jest zaskakujący w kontekście poprzednich doniesień z tej dziedziny. Okazuje się, że w romantycznym sensie całuje się mniej niż połowa ludzkości bo jedynie 46 proc. Zachowanie to jest również całkowicie obce u zwierząt z wyłączeniem najbliżej nam spokrewnionych szympansów i szympansów karłowatych. U tych gatunków jednak całowanie się samca i samcy jest obecne w nieco innym niż u ludzi kontekście.

Niektóre badane przez zespół naukowców kultury ludzi były wręcz obrzydzone słysząc o takim zachowaniu.

- Badania wywracają do góry nogami dotychczasowe przekonania o tym, że całowanie się jest zachowaniem powszechnym u ludzi. Do tego okazuje się, że to wynalazek niedawny i znany głównie w cywilizacji zachodniej, która przekazuje go sobie z pokolenia na pokolenie - przyznaje w rozmowie z BBC William Jankowiak z Uniwersytetu w Nevadzie.

Wtóruje mu Rafael Wlodarski z Oxfordu, również podpisany pod raportem. Przypomina, że najstarszy ślad po ludzkich pocałunkach to napisane ok. 3,5 tys. lat temu zdanie w sanskrycie wedyjskim. Zdefiniowano tam pocałunek jako "wzajemną inhalację dusz".

Dlaczego więc ludzie zaczęli się całować? Naukowcy znajdują odpowiedź w obserwacji wspomnianych szympansów oraz innych ssaków. Dość powszechne jest bowiem u wielu gatunków "wywąchiwanie feromonów" u przedstawiciela płci przeciwnej w celu instynktownego znalezienia nosiciela najbardziej różnych czyli odpowiednich genów.

- Zaczęliśmy się całować, aby móc się wzajemnie wąchać - podsumowują naukowcy.

Wyniki ich badań publikuje w najnowszym numerze czasopismo naukowe "American Antropologist".