NBP: niefortunne słowa premiera

Lesław Kretowicz
04-12-2001, 00:00

Premier Leszek Miller uważa, że prowadzona przez Radę Polityki Pieniężnej polityka wysokich stóp procentowych jest nieodpowiedzialna i może doprowadzić do sporu z rządem. Premier zagroził RPP, że ten spór będzie musiał rozstrzygnąć parlament. Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego Andrzej Bratkowski (na zdjęciu) twierdzi, że wypowiedź Leszka Millera była niefortunna.

Premier Leszek Miller twierdzi, że jeśli RPP zaniecha dalszych obniżek stóp procentowych, będzie to oznaczało spór rady z rządem. Wówczas ten spór może rozstrzygnąć tylko parlament. Premier rozważał też wprowadzenie do rady nowych członków.

— Utrzymywanie stóp procentowych na takim wysokim poziomie w sytuacji gwałtownego zduszenia popytu wewnętrznego, spadającego tempa inwestowania i spadku tempa wzrostu gospodarczego jest polityką nieodpowiedzialną — ostrzega Leszek Miller.

Premier jest zadowolony z ostatnie redukcji stóp, ale dodał, że do końca roku stopy powinny być jeszcze obniżone o co najmniej tyle samo. W środę Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 1,5 punktu.

— Rząd ma naturalną skłonność do preferowania krótkookresowych celów gospodarczych, mogą więc pojawiać się mniej lub bardziej bezpośrednie naciski na bank centralny i RPP. Mogę jedynie ubolewać, że są one tak bezpośrednie. Premier Miller w kwestiach rynków finansowych miewa niefortunne wystąpienia. Lipcowa wypowiedź na temat stanu naszej gospodarki była jednym z czynników destabilizujących rynki. To jest niebezpieczne, ale mam nadzieję, że premier w miarę zdobywania doświadczenia na nowym stanowisku będzie uczył się unikać tego typu wypowiedzi — ocenia Andrzej Bratkowski, wiceprezes NBP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / NBP: niefortunne słowa premiera