Podaż pieniądza jest obecnie pod kontrolą, uważa wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski. Dzieje się to jednak dzięki niskiej dynamice kredytów dla firm. Zmiana tej sytuacji grozi wzrostem inflacji, poinformował PAP.
Z ostatnich danych o podaży pieniądza wynika, że choć spadła ona w styczniu o 2,1 proc. i pierwszych dwóch dekadach lutego o 0,2 proc. niepokojąco kształtuje się jej struktura. Spada wartość depozytów, rośnie ilość pieniądza gotówkowego w obiegu. Sytuacją tą niepokoi się NBP.
- Na razie uważamy, że dynamika pieniądza jest pod kontrolą, ale odbywa się to kosztem niskiej dynamiki kredytu dla firm. Natomiast gdyby była jednocześnie wysoka dynamika kredytów dla firm i wysoka dla budżetu, to byłaby to sytuacja destabilizująca układ monetarny, która by groziła wzrostem inflacji, choć w tym roku wydaje się, że jeszcze nam to nie zagraża - powiedział PAP wiceprezes Bratkowski.
Jego zdaniem, rosnąca dynamika pieniądza grozi wzrostem inflacji w przyszłym roku. RPP założyła, że na jego koniec inflacja spadnie poniżej 4 proc.
MD, PAP