NBP obroni swą niezależność-Rosati

opublikowano: 2002-03-25 19:26

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Narodowy Bank Polski (NBP) może uniknąć ograniczenia swojej niezależności, ponieważ lepsze perspektywy gospodarcze, a także presja Unii Europejskiej powstrzymają żądania kolejnych obniżek stóp wysuwane przez polityków, powiedział w poniedziałek Dariusz Rosati.

Ostatnio Sejm przyjął uchwałę wzywającą Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do obniżenia stóp procentowych.

Natomiast posłowie PSL i UP przygotowali projekt zmiany ustawy o NBP, która zakłada rozszerzenie obowiązków Rady o walkę z bezrobociem i dbanie o wzrost gospodarczy, a nie tylko o stabilność cenową.

Obecnie projekt ten utknął w komisji sejmowej, a politycy rządowej koalicji ograniczają się do słownych ataków na RPP, wzywając ją do redukcji stóp procentowych, która w ich mniemanu pobudzi zwalniającą gospodarkę.

Jednak analitycy ostrzegają, że wynik posiedzenia RPP, które kończy się w środę może być punktem zwrotnym w stosunkach między bankiem centralnym a rządem. Pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie może przekonać rządzącą SLD do poparcia projektu ograniczenia niezależności Rady.

Spór na linii RPP - rząd skrytykowała Unia Europejska, do której Polska chce wejść w 2004 roku.

Europejski Bank Centralny (ECB), który ustala stopy procentowe dla 12 krajów strefy euro, cieszy się pełną niezależnością, a celem jego polityki jest dbałość o stabilność cen.

"Ostatecznie nie dojdzie do uchwalenia tej ustawy, ale myślę że może dojść do rozpoczęcia formlanych prac nad ustawą. Co wiecej, Sejm może ją przyjąć. Taki scenariusz jest ciągle jak najbardziej możliwy" - powiedział Reuterowi Dariusz Rosati, jeden z 10 członków RPP.

W projekcie zmian ustawy o NBP posłowie proponują również poszerzenie liczby członków Rady.

NAGŁA ZMIANA ZDANIA

Rząd stoi w obliczu coraz większego niezadowolenia wyborców wywołanego rosnącym bezrobociem. Za spowolnienie gospodarki politycy obwiniają Radę Polityki Pieniężnej.

Rosati, który był ministrem sprawa zagranicznych kiedy SLD poprzednio była u władzy, powiedział, że spodziewa się iż rząd poprze plany parlamentarzystów i projekt powiększenia RPP trafi pod obrady Sejmu.

"Jeśli tym razem RPP nie zdecyduje się obniżyć stóp. Natychmiast rozpoczną się prace nad ustawą. Rząd tego potrzebuje" - powiedział Rosati.

Analitycy ostrzegają, że Sejm ma możliwość odrzucenia weta prezydenta dla ustawy zmieniającej kształt RPP. Aleksander Kwaśniewski zapowiadał, że takie weto zgłosi. Rosati sądzi jednak, że rząd nie chciałby weta odrzucać w obawie przed pogorszeniem stosunków z Unią Europejską.

"Miller wie doskonale, że w końcu nie może tego zrobić (poprzeć ustawy). Ostatnia rzecz, której by chciał premier to konflikt z Unią. No i w miare poprawy sytuacji gospodarczej presja będzie malala. Pozytywne sygnały z gospodarki zmniejszą napięcie i myślę, że w końcu do przyjęcia ustawy nie dojdzie" - powiedział Rosati.

W zeszłym tygodniu członek rady Europejskiego Banku Centralnego Tommaso Padoa-Schioppa powiedział, że ataki na niezależność banku centralnego mogą zaszkodzić staraniom Polski o wejście do Unii i przyjęcie euro.

Rosati uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy będzie głosował za obniżeniem stóp. Stwierdził jednak, że z gospodarki płyną bardziej pozytywne sygnały i że bank centralny jest "bliżej końca cyklu" redukcji stóp.

Rynek oczekuje raczej, że na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym posiedzeniu RPP stóp nie obniży, ale część analityków jest zdania iż nie należy tego wykluczać. Większość graczy spodziewa się w tym roku redukcji stóp o 150 punktów.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))